FC Barcelona walczy o mistrzostwo Hiszpanii. Blaugrana plasuje się na pierwszym miejscu i ma trzy punkty przewagi nad drugim Realem Madryt. Mimo że sezon jeszcze nie dobiegł końca, kluby już myślą o kolejnych kampaniach. W związku z tym przedłużane są kontrakty kluczowych zawodników, a dyrektorzy robią przegląd rynku transferowego.
Jeśli chodzi o FC Barcelonę, to w pierwszej kolejności zespół skupił się na przedłużeniu umów ważnych zawodników, w tym Wojciecha Szczęsnego, który - według hiszpańskich dziennikarzy - negocjuje kolejną roczną umowę z klubem. Jakiś czas temu Jose Alvarez Haya z "El Chiringuito" poinformował, że Luis Diaz z Liverpoolu sam zaoferował swoje usługi Dumie Katalonii.
W tym sezonie Kolumbijczyk wystąpił w 35 meczach, zdobywając 13 goli i trzy asysty. Dziennikarze w Hiszpanii donoszą, że klub szuka lewoskrzydłowego, więc ten transfer - ich zdaniem - "miałby być strzałem w dziesiątkę".
Jak się okazuje, klub i Hansi Flick tak tego nie widzą. "Marca" informuje w najnowszym artykule, iż 28-letni Kolumbijczyk nie wpisuje się w politykę odmładzania Barcelony. Średnia wieku w tym klubie wynosi 25 lat, a najstarszymi zawodnikami, którzy zawyżają ten wynik, są Robert Lewandowski - 36 lat, Wojciech Szczęsny - 34 lata, Inigo Martinez - 33 lata i Marc-Andre ter Stegen - 32 lata.
Zdaniem dziennikarzy Hansi Flick miał stwierdzić, że Luis Diaz "nie pasuje do tego profilu". "Trener woli stawiać na młodszych zawodników, takich jak Nico Williams z Athletic Club czy Ademola Lookman z Atalanty" - czytamy.
Zobacz też: Tak Suarez podsumował Lewandowskiego. Słowa poszły w świat
Wśród potencjalnych kandydatów do wzmocnienia ataku FC Barcelony wymieniono także Rafaela Leao z AC Milan. "Klub nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji i rozważa różne możliwości" - pisze "Marca".