Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Talent stulecia" wystrzelił! Koledzy Odegaarda z zespołu są zszokowani jego postawą

"Talent stulecia" wreszcie wystrzelił. Piłkarze Realu Sociedad są wręcz zszokowani postawą młodego Martina Odeegarda, który w pierwszych meczach sezonu zaskakuje formą i przygotowaniem fizycznym. Ironią może być to, że Norweg dał zwycięstwo swojemu klubowi, a Real Madryt (z którego jest wypożyczony) zaledwie zremisował z Realem Valladolid po monotonnej i przewidywalnej grze.

Martin Odegaard jest jedną z rewelacji początku sezonu LaLigi. Norweski pomocnik był najlepszym piłkarzem Realu Sociedad w meczach z Valencią oraz Mallorcą, a jego bramka przeciwko drużynie z Balearów sprawiła, że Sociedad zgarnęło trzy punkty. Wśród kibiców już zaczęły pojawiać się pytania, jak długo uda się utrzymać Norwega w klubie. 

"Talent stulecia" wreszcie gra na miarę możliwości

Real Madryt przed sezonem zapowiadał wietrzenie szatni i wielką przebudowę. Okazało się jednak, że pierwszy skład wygląda podobnie jak w poprzednich latach. Drużyna nadal mierzy się z tymi samymi problemami, które nękały ten klub w ostatnim sezonie. Brak kreatywności, energii, przewidywalne i wręcz monotonne budowanie akcji przeciwko Realowi Valladolid (1:1) mocno kontrastują z tym, co z ten sam weekend wyczyniał zawodnik Królewskich - Martin Odegaard, który zapewnił zwycięstwo Realowi. Ale tylko Sociedad San Sebastian. 

Więcej o nieudanej rewolucji w Realu Madryt można dowiedzieć się tutaj:

Zobacz wideo

Real Madryt przed sezonem przedłużył umowę z Odegaardem i  wypożyczył pomocnika na dwa lata. Nie można wykluczyć tego, że po świetnym sezonie Królewscy będą chcieli ściągnąć piłkarza do siebie. Na razie rozgrywki wyglądają znakomicie dla 21-latka. Zdaniem "Mundo Deportivo" koledzy z szatni są wręcz zszokowani postawą młodego pomocnika. - Nauczył się cierpieć na boisku - mówią o Norwegu. Mimo, że Odegaard jest ofensywnym pomocnikiem, odpowiedzialnym głównie za kreowanie sytuacji, to w ostatnim meczu przebiegł aż 12,2 kilometra i to w bardzo wysokiej temperaturze. Jest również bardzo skuteczny w ofensywie. 

Można więc odnieść wrażenie, że Odegaard na dobre wszedł do seniorskiego futbolu. Jest zaangażowany w pracę i skoncentrowany na cel. Na dobre zaczął też realizować projekt, w który pięć lat temu uwierzył Real Madryt, gdy nazwano go cudownym dzieckiem piłki.

Martin Odegaard przełamał się w poprzednim sezonie 

Pierwsze przebłyski formy można było już dostrzec w poprzednim sezonie. W zespole z Arnhem Odegaard prezentował się znakomicie. Rozegrał 39 spotkań we wszystkich rozgrywkach, łącznie strzelając w nich 11 goli. 20-letni pomocnik był chwalony nie tylko za zdobywane bramki, ale także za asysty (tych miał 12) i liczbę wykreowanych sytuacji. 

Martin Odegaard jest piłkarzem Realu Madryt od stycznia 2015 roku, kiedy hiszpański klub pozyskał go za 2,8 mln euro ze Stromsgodset IF. "Talent stulecia" - tak wówczas nazywano młodego piłkarza. W pierwszej drużynie "Królewskich" wystąpił  jednak tylko dwa razy, bo na początku grał głównie w rezerwach (RM Castilla), a później był wypożyczany. Najpierw do Heerenveen, a  w czerwcu ubiegłego roku - do Vitesse. Latem mimo wielu ofert (m.in z Ajaxu) Real zdecydował się na Real Sociedad, by mieć większe możliwości obserwacji zawodnika oraz by ten przystosował się do seniorskiego poziomu w LaLidze.