Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pierwsze pudło Haalanda z karnego! Ależ efektowne, a w bramce Rafał Gikiewicz! [WIDEO]

Erling Haaland, napastnik Borussi Dortmund zmarnował pierwszy rzut karny w karierze. Nie trafił w meczu z Augsburgiem, w którym bronił Rafał Gikiewicz. Wcześniej Norweg nie pomylił się w aż trzynastu próbach.

Borussia Dortmund do sobotniego starcia przystępowała po serii trzech meczów bez zwycięstwa w Bundeslidze. Zremisowała u siebie z Mainz 1:1, a potem przegrała na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 1:2 i Borussia Mönchengladbach 2:4.

Zobacz wideo Halland nie wykorzystuje rzutu karnego [ELEVEN SPORTS]

Pierwsze pudło Haalanda. Wcześniej miał bilans 13/13

Początek pojedynku z Augsburgiem nie zapowiadał na przełamanie serii. W 10. minucie goście po trafieniu Andre Hahna prowadzili 1:0. W 21. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy za zagranie ręką Iago. Do piłki podszedł Erling Haaland. Strzelił mocno, ale tylko w poprzeczkę.

Było to pierwsze pudło z rzutu karnego Norwega w karierze. Wcześniej od sezonu 2017/2018 miał bilans 13/13. A strzelał je w reprezentacji, w lidze norweskiej, austriackiej i w Bundeslidze. W tych ostatnich rozgrywkach była to jego druga próba. Pierwsza, skuteczna, w wygranym 3:0 meczu z Borussią Mönchengladbach.

Mimo pudła Norwega, drużyna Edina Terzicia potrafiła odwrócić losy meczu i wygrać 3:1. Bramki dla zwycięzców zdobyli Thomas Delaney (26. minuta) i Jadon Sancho (63.), a samobójcze trafienie zaliczył w 75. minucie Felix Uduokhai, obrońca Augsburga.

Borussia Dortmund po dziewiętnastu kolejkach zajmuje piąte miejsce w tabeli Bundesligi, ale traci aż trzynaście punktów do prowadzącego Bayernu Monachium.

Mistrzostwo świata, mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec - takie trofea wytatuował sobie na plecach Kevin Grosskreutz. Wszystkie te sukcesy odniósł z Borussią Dortmund (lub gdy był piłkarzem BVB).Sikał w hotelowym lobby, rzucił kebabem w kibica. Najbardziej karykaturalny mistrz świata skończył karierę

Natomiast Erling Haaland jest trzeci w klasyfikacji najskuteczniejszych. Do Portugalczyka Andre Silvy (Eintracht Frankfurt) traci dwa gole, a do Roberta Lewandowskiego aż dziesięć.