Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Bayern Monachium. Lothar Matthaeus bezlitosny dla piłkarzy. "Lewandowski, Robben czy Ribery tylko gadają i narzekają"

- James czy Lewandowski stawiają się ponad drużyną. Ribery i Robben to samo. W Bayernie jest za dużo narzekania i obrażania się - mówi Lothar Matthaeus w rozmowie ze szwajcarskim "Blickiem".

- Jeden marudzi, że gra za mało. Drugi, że dostaje za mało podań. Trzeci robi miny, gdy jest zmieniany, albo się wypłakuje dziennikarzom. Trzeba z tym skończyć. Niektóre gwiazdy Bayernu nie mają szacunku dla trenera, klubu i kolegów z drużyny. To że Niko Kovac nie tuli Jamesa tak często jak Jupp Heynckes nie daje Jamesowi prawa do takich reakcji – mówi Matthaeus, były piłkarz Bayernu, o obecnym kryzysie w bawarskim klubie.

>> Liga Narodów. Polska - Portugalia. Goncalo Guedes nie zagra w meczu z Polską

Bayern nie wygrał czterech ostatnich meczów. W Bundeslidze kolejno zremisował z Augsburgiem (1:1), przegrał z Herthą Berlin (0:2) i Borussią Moenchengladbach (0:3). Do tego zremisował również z Ajaksem Amsterdam w fazie grupowej Ligi Mistrzów (1:1).

W przeciwieństwie do wielu komentatorów, którzy przyczyn słabej gry Bawarczyków upatrują w metodach trenera Niko Kovaca, Matthaeus właśnie trenera bierze w obronę, a odpowiedzialnością za gorsze wyniki obarcza piłkarzy i szefów klubu.

– Niko Kovac może trochę za dużo rotował składem na początku, ale to dlatego, że chciał wciągnąć w swój projekt wszystkich piłkarzy. To w zasadzie przemawia na jego korzyść. On jest bardzo dumnym człowiekiem, ma swój plan, jest zwariowany na punkcie piłki – mówi Matthaeus. Jego zdaniem, szefowie klubu powinni teraz powiedzieć głośno i mocno: my i trener to jedno, niech nikt nie próbuje podważać jego autorytetu. To byłoby najlepszym sygnałem dla piłkarzy.

Matthaeus ocenia, że dzisiejsze problemy Bayernu to też efekt zaniedbań szefów. – Bayern nie odmłodził się w porę. Odnawiano cały czas kontrakty zasłużonym piłkarzom, a ekscytujący młodzi piłkarze byli na rynku transferowym pomijani. Nie rozumiem tej drogi, coś takiego rzadko się udaje. W sobotę w meczu z Borussią Moenchengladbach zagrało dziewięciu piłkarzy z finału Ligi Mistrzów 2013 – mówi Matthaeus.  

>> Reprezentacja Polski. Jerzy Brzęczek: "Dwóch lewych obrońców narzeka na urazy". Jędrzejczyk dostanie szanse?