Ponad 196 km/h. Gigantyczna wichura. Bernd Leno: Było blisko

Orkan Eunice nęka nie tylko Polskę, ale też Wyspy Brytyjskie. O tym mógł się przekonać Bernd Leno, na którego dom spadło drzewo w wyniku ogromnej wichury. - Było blisko - napisał bramkarz na Instagramie.
Bernd Leno i zawalone drzewo
arsenal.com | instagram: @berndleno1

W ostatnich dniach przez Europę przechodzi orkan Eunice, który z ogromną siłą uderza we wszystko, co spotyka na swojej drodze. W Polsce obowiązują ostrzeżenia meteorologiczne przed silnym wiatrem, a rekordowe porywy wiatru odnotowano w Ustce, gdzie wiatr wiał z prędkością 104 km/h. Wiele domów jest pozbawionych prądu, ale też pojawiają się problemy z zasięgiem sieci komórkowych.

Zobacz wideo Wieczysta sunie w górę. Odważna deklaracja Peszki

Drzewo spadło na dom piłkarza Arsenalu. "Było blisko"

Orkan Eunice uderza nie tylko w Polskę, ale też Wielką Brytanię. To właśnie tam została odnotowana rekordowa prędkość wiatru - ponad 196 km/h. Ogromna wichura sprawiła, że ponad milion domów w Wielkiej Brytanii było pozbawionych prądu. Skutki wichury odczuł też Bernd Leno, piłkarz Arsenalu, o czym poinformował kibiców na Instagramie. Okazało się, że drzewo spadło na tył jego domu, ale ostatecznie wyrządziło większych szkód.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"No cóż, było blisko" - napisał Niemiec na Instagramie. Były piłkarz Bayeru Leverkusen może zatem mówić o dużym szczęściu, bo skutki Orkanu Eunice mogły być zdecydowanie większe. Bramkarz może też czuć się sfrustrowany, ponieważ przegrywa rywalizację z Aaronem Ramsdalem o podstawowy skład Arsenalu, którego trenerem jest Mikel Arteta.

Bernd Leno zagrał w siedmiu meczach tego sezonu we wszystkich rozgrywkach i w dwóch z nich zachował czyste konto. Jego kontrakt z Kanonierami jest ważny do końca czerwca 2023 roku, a latem jego miejsce ma zająć 27-letni Matt Turner z New England Revolution. Chęć zatrudnienia Leno przejawiają dwa kluby z Hiszpanii, ale też Newcastle United oraz Bayer Leverkusen.

Więcej o: