Piłka nożna kobiet w Polsce rozwija się. W 2025 roku Biało-Czerwone po raz pierwszy w historii zagrały na mistrzostwach Europy, wygrywając na nich historyczny mecz z Dunkami (3:2). Kobiece sekcje ma też kilka klubów, które znaczą coś w piłce nożnej mężczyzn. Wygląda na to, że mocarstwowe plany przed paniami może roztoczyć Widzew Łódź.
- Chcemy bardzo mocno odznaczyć się na mapie piłki nożnej w Polsce i nadawać kierunki rozwoju oraz wyznaczać trendy. To będzie wymagało czasu, ale cieszę, że mam ogromne wsparcie dyrektorów klubu i samego prezesa. Wszyscy bardzo poważnie traktują ten projekt. Piłka kobieca w Widzewie to nie jest zachcianka, a długoterminowy i długofalowy projekt. Będziemy budować potęgę kobiecej piłki w Łodzi – powiedziała w programie TVP Sport Patrycja Balcerzak, była reprezentantka Polski, a obecnie Dyrektor Departamentu Piłki Kobiecej w Widzewie Łódź.
- W Widzewie mamy wysokie standardy organizacyjne. Mamy akademię, która liczy już prawie 110 dziewczynek w grupach od U7 do U15. Na razie zespół występuje w IV lidze, ale grają w nim zawodniczki mające 15-16 lat. Budujemy silne struktury akademii, ale naszym celem jest jak najszybszy awans do elity i gra w europejskich pucharach - podkreśliła.
Przypomnijmy, że Widzew od kilku miesięcy znajduje się na oczach wszystkich obserwatorów polskiej piłki nożnej. Wszystko z uwagi na inwestycje poczynione przez właściciela klubu Roberta Dobrzyckiego. Łodzianie wydali ponad 20 milionów euro na transfery, ale póki co nie mogą znaleźć swojej drogi w Ekstraklasie. Walczą o utrzymanie, a zatrudniony niedawno Aleksandar Vuković jest już czwartym trenerem Widzewa w tym sezonie.