Reprezentacja Polski rok temu po raz pierwszy w historii zagrała na mistrzostwach Europy kobiet. Kolejnym krokiem miał być więc awans na mundial. Choć ten wciąż teoretycznie jest możliwy, to będzie o niego bardzo trudno. Zakończonych właśnie eliminacji w wykonaniu drużyny Niny Patalon nie można bowiem uznać za udane.
Polki rozpoczęły je co prawda bardzo obiecująco, bo na start zremisowały w Gdańsku z Holandią 2:2. Później jednak było już tylko gorzej. Kolejne cztery mecze - dwa z Francją i dwa z Irlandią przegrały. Na zakończenie zmagań raz jeszcze zmierzyły się z Holenderkami - tym razem na ich terenie. We wtorek niespodzianki jednak nie było. Polska przegrała 1:3.
Wyniki te oznaczają rzecz jasna, że nasz zespół z jednym punktem na koncie zakończył rywalizację na ostatnim, czwartym miejscu w grupie 2. dywizji A. Bezpośredni awans na mistrzostwa świata padł łupem jedynie pierwszej Francji (13 punktów), która o dwa "oczka" pokonała Holandię. Trzecie miejsce przypadło Irlandii (zdobyła 9 punktów).
Tabela grupy 2 el. do MŚ 2027:
Zobacz też: To już oficjalne. Real Madryt ogłosił ws. trenera
Dla Polek taki układ tabeli oznacza, że w przyszłorocznej edycji Ligi Narodów wystąpią w dywizji B. Nie tracą jednak szans na grę na mistrzostwach świata. Podobnie jak na Holenderki i Irlandki, czekają je teraz dwustopniowe baraże (półfinał i finał rozgrywane systemem mecz i rewanż - red.). Nasze piłkarki będą jednak miały trudniejsze zadanie.
W półfinale baraży Polki będą bowiem rywalizować z jednym z zespołów z dywizji B, podczas gdy Holandia i Irlandia - z drużynami z dywizji C. Większym problemem może okazać się finał, gdzie najprawdopodobniej (w przypadku awansu) czekać nas będzie starcie z którąś z reprezentacji z drugich lub trzecich miejsc w dywizji A.