Kiedy w wyszukiwarkę wpiszemy hasło "Inszury.pl", nie otworzy nam się żadna strona. Infolinia? Ona także milczy. Firma, która była zamieszana w skandal futbolowej federacji, nie działa od końca roku. Nie przeszkadza jej to wciąż sponsorować reprezentacji Polski. Co dalej z umową z PZPN? Czy jest realizowana i czy będzie trwała dłużej?
Podpisując umowę z PZPN, Inszury.pl - jak każdy sponsor największego związku sportowego w Polsce - z pewnością liczyły na rozgłos i odpowiednią reklamę. I rozgłos był. I to jaki! Reklama? Też. Choć raczej nie taka, jakiej chciałby właściciel serwisu porównującego ubezpieczenia.
Prezes Inszury: Planujemy wznowienie działalności
W kontekście Inszury.pl najwięcej mówiło się o zaproszeniu przez tę firmę na wyjazdowy mecz reprezentacji skazanego za korupcję Mirosława Stasiaka. Inszury w oświadczeniu wzięły całą winę na siebie. Firma przyznała, że nie zweryfikowała osób towarzyszących i gości, którzy korzystali z przysługujących jej meczowych pakietów, stąd odsunięty od piłki do 2026 roku działacz poleciał z kadrą na mecz do Mołdawii.