Lewandowski: Jeśli ktoś doszukuje się w moich słowach sugestii, to jest w błędzie

- Ja mam dobre relacje z trenerem i jeśli ktoś się doszukuje w moich słowach jakichś sugestii, to jest w błędzie - powiedział Robert Lewandowski na łamach "Przeglądu Sportowego". Tym samym kapitan reprezentacji Polski zaprzeczył plotkom o rzekomym konflikcie z Czesławem Michniewiczem. Napastnik zabrał również głos w sprawie przedłużenia kontraktu z selekcjonerem.

Po 36 latach reprezentacja Polski awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata, ale styl, w jakim tego dokonała, budził wątpliwości kibiców i ekspertów. W fazie grupowej Biało-Czerwoni skupili się przede wszystkim na grze defensywnej, co nie odpowiadało również Robertowi Lewandowskiemu. Dopiero w meczu 1/8 finału z Francją piłkarze Czesława Michniewicza zagrali bardziej ofensywnie. I choć przegrali 1:3, to pokazali się z dobrej strony. Po końcowym gwizdku głos zabrał kapitan reprezentacji Polski, a jego słowa wywołały prawdziwą burzę. Wiele osób uważa, że wypowiedź Lewandowskiego może mieć kluczowe znaczenie w kontekście dalszej współpracy PZPN-u z Michniewiczem. 

Zobacz wideo Surma: W PZPN jest chaos. Kulesza chce się wycofać rakiem

Lewandowski zaprzecza plotkom o konflikcie z Michniewiczem. Napastnik nie będzie wpływał na decyzję PZPN-u

Lewandowski został zapytany przez dziennikarza TVP Sport, czy jest szansa, że zobaczymy go także na kolejnym mundialu. - Jeszcze daleka droga. Oczywiście radość z gry jest potrzebna. To będzie ważny element nawet niedalekiej przyszłości. Jak atakujemy, próbujemy, to jest inaczej. Jeśli gramy bardziej defensywnie, to takiej radości nie ma. Więc wiele czynników na to wpływa - powiedział piłkarz FC Barcelony. Te słowa zostały odebrane jako swego rodzaju ultimatum, że Lewandowski będzie w grał w kadrze, jeśli Polacy będą grać w piłkę ofensywnie, a nie skupiali się tylko i wyłącznie na obronie. 

Czesław Michniewicz, Robert LewandowskiMichniewicz reaguje na plotki o konflikcie z Lewandowskim. "Gra na emocjach"

Wielu ekspertów uznało, że ta wypowiedź może zaszkodzić Michniewiczowi. Kontrakt selekcjonera wygasa w grudniu 2022 roku i jeśli zawodnicy nie będą mieli do niego zaufania, to najprawdopodobniej szkoleniowiec straci posadę. O to, czy Michniewicz powinien pozostać w kadrze, pytano również Lewandowskiego. Media donosiły, że na linii kapitan - selekcjoner doszło do konfliktu. Takim plotkom zaprzeczył napastnik.

- Pytanie o trenera to nie jest pytanie do mnie. Ja mam dobre relacje z trenerem i jeśli ktoś się doszukuje w moich słowach jakichś sugestii, to jest w błędzie. Najważniejszy jest teraz pomysł na polską reprezentację i o tym już chyba musi rozmawiać z trenerem prezes PZPN - podkreślił Lewandowski na łamach "Przeglądu Sportowego"

I dodał: - I od razu mówię, że żadnych niejasności między mną a trenerem nie było. Kontakt z trenerem był bardzo dobry i żadnego wotum nieufności wobec pana Michniewicza nie było.

Głos w sprawie rzekomego konfliktu zabrał również Michniewicz. Selekcjoner przyznał, że Lewandowski miał go "ostrzec" przed nieporozumieniem dotyczącym jego słów po meczu z Francją. -  Robert podszedł do mnie, tak jak ojciec podchodzi do syna, objął mnie i powiedział "Trenerze, znowu robią jakąś aferę. Proszę się nie przejmować, nie miałem niczego złego na myśli" - wskazał cytujący go Michniewicz w rozmowie z TVP Sport

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

=Wreczenie Orderw Orla Bialego przez prezydenta Andrzeja DudeNowe fakty ws. "afery premiowej". Media: To nie był pomysł premiera Morawieckiego

O tym, czy selekcjoner pozostanie na stanowisku, przekonamy się już w najbliższych dniach. W marcu reprezentacja Polski wróci do rywalizacji. Wtedy też rozpoczną się eliminacje do mistrzostw Europy 2024. 

Więcej o: