Saudyjczyk cichym bohaterem Polaków. Dwa miesiące przed MŚ poszedł pod nóż

Przyznać się: kto nie skoczył go góry i nie wrzasnął: "Jeeeeeeeeest!" po tym, jak Salem Al-Dawsari strzelił Meksykowi gola na 1:2 w doliczonym czasie gry? Bramka Saudyjczyka nic Polakom nie dawała, ale to był jeden z nielicznych momentów, w których w środę wieczorem poczuliśmy radość. A 31-letni piłkarz na mundialu przeżywał wzloty i upadki - to przecież on nie wykorzystał rzutu karnego przeciwko Polsce.

Salem Al-Dawsari w ojczyźnie gwiazdą jest od kilku dobrych lat. Najwięksi maniacy piłkarscy też mogli o nim wcześniej słyszeć, ale podczas tych mistrzostw świata zwrócił na siebie uwagę znacznie większego grona. A sympatię zyskał przede wszystkich wśród Polaków. Ci po zakończeniu w środowy wieczór rywalizacji w grupie C w sieci m.in. żartobliwie wykazywali, że na pewno ma on polskich przodków.

Zobacz wideo Czy zagramy ofensywnie z Francją? „To jakby ułani jechali na czołgi"

Gol, który wywrócił sytuację w meczu do góry nogami. Minister sportu pocieszycielem

Po sensacyjnym zwycięstwie Arabii Saudyjskiej nad Argentyną (2:1) podkreślano przede wszystkim zasługi trenera Herve Renarda. Francuski szkoleniowiec niewątpliwie miał ogromny wkład w ten historyczny dla jego drużyny sukces, ale decydujący cios na boisku zadał faworytom Al-Dawsari. Cztery minuty po rozpoczęciu drugiej połowy do wyrównania doprowadził Saleh Al-Shehri, a po kolejnych czterech minutach na listę strzelców wpisał się właśnie pomocnik Al-Hilal. I to w stylu, jakiego nie powstydziłby się żaden gracz ze światowej czołówki.

Równie efektowna była też jego celebracja tej bramki. 31-latek zrobił efektowne salto, którego zdjęcia zalały po chwili internet. W komentarzach zaś - nawiązując do tego - pisano, że gol Al-Dawsariego wywrócił sytuację w tym pojedynku do góry nogami.

sklejka - ASRywale Polaków zadziwili świat. Niebywałe. Lewandowski wyskakuje tam z lodówki

Tym trafieniem Saudyjczyk uszczęśliwił przede wszystkim swoich rodaków, choć przy okazji też fanów z innych krajów. Szansę, by znów stać się bohaterem narodowym, miał też w spotkaniu z Polską. Jego zespół przegrywał 0:1, gdy sędzia podyktował dla niego rzut karny. Decyzja arbitra budziła wątpliwości, ale klamka zapadła i Al-Dawsari ustawił piłkę na 11. metrze przed bramką Szczęsnego. W tym pojedynku górą był jednak polski golkiper, a przygnębionego pomocnika pocieszał później w szatni m.in. saudyjski minister sportu.

Łamacz meksykańskich serc i honorowy obywatel Polski

W meczu z Meksykiem gwiazdor ekipy ze Środkowego Wschodu znów zwrócił na siebie uwagę. Choć w głównym stopniu uwagę Polaków i Meksykanów. Ekipa Renarda od 52. minuty przegrywała 0:2, co oznaczało jej pożegnanie z turniejem. Rozmiar zwycięstwa drużyny z Ameryki Północnej miał jednak znaczenie w kontekście jej dalszych losów. W równolegle toczącym się meczu Polska - Argentyna było 0:2 i o awansie do 1/8 finału biało-czerwonych kosztem Meksykanów przesądzała wówczas mniejsza liczba zgromadzonych przez nich żółtych kartek.

O ile Polacy skupiali się wtedy na tym, by nie tylko nie stracić kolejnej bramki, ale też nie zarobić kolejnej kartki, to Meksykanie desperacko walczyli o trzeciego gola. Mecz zespołu Czesława Michniewicza zakończył się nieco wcześniej i na stadionie trwało oczekiwanie na wieści z drugiego grupowego spotkania. W piątej minucie doliczonego czasu gry Saudyjczycy strzelili na 1:2 - zdobywcą bramki był właśnie Al-Dawsari. W rzeczywistości ten gol nie zmieniał sytuacji, wcale nie przybliżał Polaków do 1/8 finału - trzecia bramka dla Meksyku i tak oznaczałaby jego awans. Ale ileś Al-Dawsari dał nam radości...

Arabia Saudyjska dała awans Polakom! Meksyk wygrał zbyt niskoArabia Saudyjska dała awans Polakom! Meksyk wygrał zbyt nisko

31-latek został po tym meczu określony w sieci mianem łamacza meksykańskich serc. Zyskał za to wielką sympatię polskich fanów. Niektórzy z nich z przymrużeniem oka sugerowali, że powinien otrzymać w nagrodę za swoje zasługi honorowe obywatelstwo. Inni wskazywali, że jako jedyny w środę strzelił bramkę dla Polski i wykazywali, że na pewno ma polskie korzenie.

Przygotowania do MŚ z przerwą na operację. Al-Dawsari lepszy od Lewandowskiego

Choć Saudyjczycy pożegnali się już z turniejem, to Al-Dawsari zostawił po sobie dobre wrażenie. Jego występ tym bardziej budzi uznanie, że we wrześniu trafił na stół operacyjny z powodu wyrostka robaczkowego. Nie kazał długo czekać na swój powrót - już w październiku brał udział w meczu towarzyskim. 

Bafetimbi Gomis, który do niedawna grał razem z 31-latkiem w Al-Hilal, określił go mianem najlepszego azjatyckiego piłkarza. W barwach tego klubu wywalczyli razem nie tylko wszystko, co możliwe w Arabii Saudyjskiej, ale też dwukrotnie triumfowali w azjatyckiej Lidze Mistrzów (2019, 2021). A Al-Dawsariego uznano najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) ubiegłorocznej edycji tych rozgrywek.

W Al-Hilal gwiazdor reprezentacji Arabii Saudyjskiej występuje od 2011 roku. Z wyłączeniem półrocznej przerwy, którą w 2018 roku spędził na wypożyczeniu w Villarreal. Jego pobyt w hiszpańskim klubie był efektem działań rodzimej federacji, która chciała, by kadrowicze zapoznali się z bliska z europejskim futbolem.

- Próbowałem wcześniej dostać się do jakiegoś hiszpańskiego klubu trzykrotnie, ale bez powodzenia. Teraz spełniło się moje marzenie i nie mógłbym być szczęśliwszy. Chciałbym stać się tu sławny, zaprezentować jakość na boisku i pokazać całemu światu, kim jest Salem - opowiadał podekscytowany w styczniu 2018 Al-Dawsari.

Wówczas jednak Hiszpanii nie podbił, ale zaliczył epizod, o jakim tylko pomarzyć może wielu jego rodaków. Jako pamiątka z tego okresu został mu jeden występ w składzie pierwszej drużyny, ale za to przeciwko klasowemu rywalowi. Pojawił się na boisku na pół godziny w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Realem Madryt. Wykorzystał też szansę po meczu - pochwalił się potem selfie z Karimem Benzemą.

O ile więc cztery lata temu nie zwrócił na siebie uwagi europejskich klubów, to tuż po zakończeniu wypożyczenia zdobył pierwszego gola w MŚ. W odbywającym się wówczas w Rosji turnieju zanotował trafienie w wygranym 2:1 pojedynku z Egiptem. Łącznie z 19 goli, które zdobył dla drużyny narodowej, trzy strzelił na mundialu. Podczas tegorocznej edycji po każdej kolejce niektórzy przypominali, że pod tym względem dorobek ma efektowniejszy od samego Roberta Lewandowskiego.

Więcej o: