Piłkarze Dynama Kijów słabo rozpoczęli ten sezon. 17-krotni mistrzowie Ukrainy najpierw odpadli w kwalifikacjach do Ligi Europy, przegrywając dwumecz z greckim PAOK-iem Saloniki, a potem zostali wyeliminowani w kwalifikacjach do Ligi Konferencji przez azerski zespół Karabach Agdam. W poniedziałkowe popołudnie kijowianie przegrali w lidze ukraińskiej na wyjeździe aż 0:3 (0:1) z Bukovyną i zajmują dopiero szóstą pozycję ze stratą czterech punktów do lidera - Karpat Lwów.
Ukraińskie media coraz częściej piszą, że pozycja trenera Igora Kostiuka nie jest bezpieczna. Dziennikarze dodają, że władze Dynama Kijów rozmawiały już nawet z kilkoma szkoleniowcami. Jednym z nich ma być Polak Maciej Kędziorek, który obecnie jest asystentem Kostiuka.
- O ile wiem, istnieje taka opcja. To nie jest abstrakcyjna historia, bo rozważają to. Nie jestem jedynym, który zauważa dobrą, wysokiej jakości pracę Kędziorka w swej dziedzinie. Klub to dostrzega. Postrzegają go jako kogoś, kto teoretycznie mógłby spróbować przenieść Dynamo na wyższy poziom i jako kogoś, kto jest naprawdę głęboko zaangażowany w proces, rozumiejący, co robi i dlaczego to robi. Nie bez powodu zarabia na swoje utrzymanie i ma wielu sympatyków w zespole - przyznał znany ukraiński dziennikarz Michaił Smołowoj, cytowany przez Transfery.info.
Co on sam sądzi o pomyśle zatrudnienia Kędziorka w roli pierwszego trenera Dynama Kijów?
- To całkiem sensowne rozwiązanie, aby tymczasowo na niego postawić, może na jakiś czas - dodaje Smołowoj.
Zanim Kędziorek trafił do Kijowa, był trenerem Radomiaka (od grudnia 2023 do maja 2024 roku), a wcześniej asystentem pierwszego szkoleniowca w Lechu Poznań, Arce Gdynia oraz Rakowie Częstochowa.
Zobacz także: Rewolucja pożera własne dzieci. Tak Raków został w świecie, którego już nie ma
Kostiuk jest trenerem Dynama Kijów od grudnia ubiegłego roku i ma średnią 2,07 punktu na mecz.