Arkadiusz Milik przepracował sezon przygotowawczy z Juventusem, zdobył nawet bramkę w sparingu z Palermo (2:0). Jednak na starcie sezonu przegrywa rywalizację o miejsce w podstawowym składzie, a w meczach z Frosinone (1:0) i Parmą (2:0) nie dostał nawet minuty z ławki rezerwowych. Czy w tej sytuacji Polak będzie rozglądał się za nowym klubem jeszcze przed końcem letniego okna transferowego?
W czołowych ligach europejskich sprowadzać piłkarzy można do wtorku 1 września, zatem czasu zostało bardzo niewiele. W niektórych nieco słabszych od topowych, ale dalej mocnych ligach okno jest otwarte nieco dłużej (np. w Turcji do piątku 4 września), zatem byłoby nieco więcej czasu na ruch w ostatniej chwili. Czy do tego dojdzie?
Sprawdź także: Burza wokół Świątek po pierwszym meczu. "Ludzie kochani, uspokójcie się!"
Według informacji "Faktu" Milik nie może narzekać na brak zainteresowania. "Interesują się nim kluby z Serie A, jak również z kilku innych lig europejskich" - ujawniono. Jednak "wszystko wskazuje na to, że zostanie w Turynie". Przynajmniej do kolejnego okna transferowego, a wiele będzie zależało od czasu spędzonego na boisku.
"32-latek chciałby po raz ostatni spróbować i powalczyć o miejsce w składzie jednego z największych włoskich klubów. Jeśli nie będzie pojawiał się na boisku, wówczas spróbuje zmienić otoczenie w (styczniu - red.)" - podkreślono. Wówczas napastnik będzie mógł już nawet związać się z nowym klubem, bo zostałoby mu mniej niż pół roku do końca umowy z Juventusem. Ewentualnie zostanie sprzedany, choć za znacznie niższą kwotę (zakładając brak przedłużenia kontraktu).
Arkadiusz Milik jest zawodnikiem Juventusu od sierpnia 2022 r. Dotychczas w barwach tego klubu zaliczył 77 występów, 17 trafień i dwie asysty.