Rzuty karne wyłoniły mistrza Europy do lat 17

Rzuty karne wyłoniły nowych mistrzów Europy do lat 17 w piłce nożnej. Finał na stadionie w Tallinnie zakończył się dramatem Belgów, którzy utracili prowadzenie w 91. minucie starcia z Włochami (1:1). Na młodzieżowym Euro nie ma dogrywek, więc przeszliśmy od razu do konkursu jedenastek. W nim lepsi okazali się Włosi (4:3) i to oni zdobyli złoto!
Finał ME U-17
screen TV

Zarówno dla Belgów, jak i dla Włochów droga do finału mistrzostw Europy do lat 17 była wyboista. Ci pierwsi mieli w swojej grupie nieco szczęścia. Gdyby z sześcioma punktami skończyli tylko oni oraz Hiszpanie, to właśnie Belgia wyszłaby z niej z drugiego miejsca (bo przegrali mecz bezpośredni 0:1). Jednak sześć punktów wywalczyła także Chorwacja, a w małej tabeli między tymi trzema zespołami to właśnie zawodnicy z Beneluksu byli najlepsi. W półfinale zmierzyli się więc z Francją, którą pokonali 2:1.

Zobacz wideo Zmarnowane zgrupowanie. Najgorsze za kadencji Jana Urbana

Belgowie już prawie mieli złoto na szyjach

Włosi natomiast ze swojej grupy wyszli z pierwszego miejsca. Wszystkich spotkań nie zwyciężyli, bo przydarzył im się remis 3:3 z Danią, ale wygrana 1:0 z Francją załatwiła sprawę. Półfinał z Hiszpanią był dla nich bardzo trudny, bo w drugiej połowie stracili prowadzenie 1:0, a potem potrzebowali rzutów karnych, by przejść do finału. Jedenastki strzelali jednak lepiej od rówieśników z Półwyspu Iberyjskiego (4:2) i zapewnili sobie miejsce w bezpośredniej walce o złoto estońskiego turnieju

Stawka była ogromna, ale na gole musieliśmy poczekać aż do końcówki drugiej połowy. W 85. minucie do siatki Włochów trafił Noa Cobiella. Zaledwie 16-letni pomocnik młodzieżowych drużyn Anderlechtu Bruksela skorzystał z podania od Noaha Kafumpaty i trafił do siatki, stając się dość nieoczywistym kandydatem na bohatera, jako że wcześniej w tym turnieju więcej niż minutę zagrał tylko raz (np. półfinał z Francją przesiedział na ławce). Nie było mu jednak dane zostać tym, który da swojej kadrze złoto.

Rzuty karne zmieniły wszystko

Wszystko przez rzuty karne. Najpierw taki w trakcie "standardowego" meczu. Włosi otrzymali go w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, a jedenastkę na gola pewnie zamienił Marcello Fugazzola. Doprowadził do remisu, a jak się potem okazało, także do konkursu rzutów karnych. Na młodzieżowym Euro nie ma bowiem dogrywek. 

Emocje sięgały zenitu na stadionie w Tallinnie, ale początkowo młodzież doskonale sobie z nimi radziła. Pierwsze sześć strzałów z jedenastu metrów znalazło drogę do siatki. Pomylił się dopiero ten, który wcześniej strzelił gola, czyli Noa Cobiella. Jego słaby strzał pewnie obronił Christian Lupo. Belgowie dostali jednak drugą szansę, bo chwilę później obok słupka uderzył Edoardo Roca z młodzieżówek Interu Mediolan. 

Włosi wyciągnęli rękę do rywali, ale ci nie zdołali jej złapać. Zatrzymała ich poprzeczka, w którą przyłożyła piłka po strzale Tinusa Moorthamera. Szesnastolatek mógł jedynie skryć twarz w dłoniach, a po chwili jego dramat się pogłębił. Diego Perillo, strzelec zwycięskiego gola z grupowego meczu z Francją, trafił do siatki, co oznaczało, że Włosi wygrali serię jedenastek 4:3 i zostali mistrzami Europy do lat 17! 

Więcej o: