"Wyścig o Grand Prix Monako obfitował w masę emocji spowodowanych olbrzymim natężeniem kar czasowych i wypadkami z udziałem Lance'a Strolla oraz Charlesa Leclerca. Fatalny start zaliczył także Max Verstappen, który musiał wycofać się z rywalizacji. Ostatecznie kolejny w tym sezonie triumf przypadł Andrei Kimiemu Antonellemu, a podium uzupełnili Lewis Hamilton oraz Isack Hadjar" - relacjonowaliśmy chaotyczną rywalizację na torze w Monte Carlo na Sport.pl.
Można wręcz powiedzieć, że nie nadążaliśmy za naliczaniem kar czasowych, które poszczególni zawodnicy otrzymywali za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. Kłopotów u sędziów nie ustrzegł się także Hadjar, który zajął trzecią lokatę. FIA wzięła bowiem pod lupę jego zachowanie przy czerwonej fladze, która zabłysnęła nad torem, gdy sprzątano nitkę po kraksie Leclerca.
Początkowo nie do końca wiadomo było, co dokładnie "wywinął" kierowca Red Bull Racing. O godz. 18:11 FIA wydała pierwszy komunikat w tej sprawie i nieco wyjaśniła wątpliwości, za co francuski kierowca może zostać ukarany. Okazało się, że sprawę pokpić mógł zespół.
"Podczas zawieszenia rywalizacji mechanicy Oracle Red Bull Racing pracowali nad bolidem numer 6, przeprowadzając działania niedozwolone na mocy artykułu B5. 14.4 [...]. Kiedy zwrócono im uwagę, zaprzestali swoich działań i przywrócili pojazd do poprzedniego stanu bez wymiany części. Sędziowie zostaną o tym poinformowani i podejmą decyzję odnośnie tej sprawy" - czytamy.
Hadjar w trakcie trwania wyścigu kilkukrotnie skarżył się na problemy z silnikiem. Stąd wnioskować można, że wymiana owych części dotyczyła właśnie jednostki napędowych. Ostatecznie jednak według decyzji opublikowanej o godz. 19:33 Francuz uniknął kary, więc może cieszyć się ze swojego pierwszego podium od momentu awansu do głównego zespołu ze stajni Red Bulla.
Zmianie uległa za to pozycja Sergio Pereza. Meksykanin sensacyjnie dojechał na 10. lokacie, wywalczający tym samym pierwszy historyczny punkt dla ekipy Cadillaca, lecz wcześniej dopuścił się falstartu, gdy restartowano wyścig z pól startowych. Sędziowie postanowili ukarać go 10 sekundami doliczonymi do końcowego czasu.
To spowodowało, że Perez spadł na 15. lokatę. 10. miejsce zajął przez to Fernando Alonso, który tym samym wpisze sobie pierwsze w bieżącym sezonie oczko przy nazwisku. To także pierwszy punkt zmagającego się z olbrzymimi problemami Astona Martina.
Odwołanie od swoich kar złożył także zespół Alpine, choć mało prawdopodobnym jest, by zostało ono rozpatrzone pozytywnie. Gdyby jednak tak się stało, Pierre Gasly wyrzuciłby Isacka Hadjara z podium.
Formuła 1. Oficjalne wyniki Grand Prix Monako
Wyścigu nie ukończyło aż siedmiu kierowców, w tym dwóch ostatnich mistrzów świata - Max Verstappen i Lando Norris. Kolejne emocje związane z Formułą 1 czekają nas w weekend 12-14 czerwca. Wówczas 22 bolidy ustawią się na torze w Barcelonie, by odbyć rywalizację o Grand Prix Katalonii.
Zobacz też: Polska firma na bolidach zespołu F1. Zastąpią Niemców