Cenowe szaleństwo podczas mundialu osiągnęło szczyt absurdu. Za niecałe 29 km podróży pociągiem na stadion trzeba będzie zapłacić 150 dol., czyli 540 złotych. Ta cena jednak to nie tylko uderzenie w kibiców. To apel skierowany do FIFA, aby podzieliła się przychodami z turnieju.
– Nie obciążę mieszkańców New Jersey długami, które będą musieli spłacać latami. To nie fair – powiedziała Mikie Sherrill, gubernatorka stanu New Jersey, po ogłoszeniu decyzji, że w czasie piłkarskim mistrzostw świata przejazd ze stacji Pennsylvania Station w Nowym Jorku na stadion MetLife Stadium w New Jersey będzie kosztować 150 dol. Obecnie cena za 18-milowy odcinek trasy (28,9 km) wynosi 12,90. Na obiekcie, na którym na co dzień grają dwie drużyny NFL, New York Jets i New York Giants, odbędzie się w czasie mundialu osiem meczów, w tym finał. – FIFA powinna płacić za przejazdy, a jeśli nie chce, to nie pozwolę, by pasażerowie z New Jersey musieli się do tego dokładać - dodała Sherrill.