To będzie gigantyczna kompromitacja FIFA. Największy kraj świata mówi "nie"

Michał Kiedrowski
Gianni Infantino na meczu Kostaryka - Iran
Fot. REUTERS/Kaan Soyturk

A jednak jest ktoś, kto powiedział Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej "nie"! W tym jednym kraju FIFA, ze swoją polityką maksymalizacji zysków z mistrzostw świata, poniosła prestiżową porażkę. I ci, którzy oparli się jej wygórowanym żądaniom, to nie ostatnia wioska Gallów, która przeciwstawiła się rzymskiemu imperium w komiksach o Asteriksie, a największy kraj świata.

Międzynarodowa Federacja Piłkarska musi podjąć radykalne działania. Do Indii na rozmowy ostatniej szansy uda się specjalna delegacja. Jej celem będzie wydębienie choćby kilkunastu milionów dolarów. Przecież to byłaby gigantyczna prestiżowa porażka, gdyby piłkarskich mistrzostw świata – najbardziej oglądanej sportowej imprezy globu – nie transmitowano w największym, jeśli chodzi o liczbę ludności, państwie świata (1,47 mld ludzi).   

FIFA chciała 100 mln

A jednak, choć FIFA negocjuje z nadawcami już od dziewięciu miesięcy, wciąż prawa telewizyjne do pokazania mistrzostw świata w Indiach pozostają niesprzedane. Więcej jeszcze: indyjskie stacje telewizyjne wydają się mało zainteresowane dopięciem umowy na transmisje z imprezy, która startuje za mniej niż dwa miesiące. Z tego typu postawą FIFA dawno się nie spotkała.  

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...