Z procederu, który jest zakazany w wielu w krajach, FIFA uczyniła sposób na dodatkowy przychód. Dzięki temu na bilecie, który nominalnie kosztował 60 dolarów, jest w stanie zarobić 10 razy więcej.
O szokująco wysokich cenach biletów na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku napisano już wiele, ale kolejne dni odkrywają następne absurdy, dzięki którym Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej śrubuje swoje zyski. Jednym z nich jest portal, na którym FIFA umożliwia kibicom odsprzedanie zakupionych już biletów. U nas – podobnie jak w wielu innych krajach świata – taki proceder jest zakazany, choć spryciarze znajdują sposoby, by zakazy omijać. W USA spekulacja kartami wstępu na zawody sportowe i inne wydarzenia jest całkowicie legalna i nieograniczona. Istnieją nawet firmy, które specjalizują się w pośredniczeniu takim transakcjom.