Szokujące sceny. Piłkarze chcieli zabić rywala na boisku. Sąd wydał wyrok

Podczas spotkania pomiędzy zespołami El Palo B i Alhaurin de la Torre CF w 2016 roku doszło do makabrycznego wydarzenia. Jeden z zawodników El Palo B w trakcie meczu zaczął grozić rywalowi śmiercią. Potem dogadał się z kolegą z drużyny i przeprowadzili brutalny atak, który o mało nie zakończył się tragicznie. Sprawa trafiła do sądu, choć ostatecznie strony zdołały się dogadać. Mimo to napastnicy trafią do więzienia.

Przy okazji meczu trzeciej ligi regionalnej w Hiszpanii (ósmy poziom rozgrywkowy), rozegranego 20 marca 2016 roku, doszło do makabrycznych scen. Jeszcze na boisku Salvador A., piłkarz zespołu El Palo B, kilkukrotnie starł się z Samuelem, kapitanem drużyny Alhaurin de la Torre CF, a nawet groził mu śmiercią. - Zabiję cię. Widzisz zegar? Kiedy upłynie czas (meczu - red.), zabiję cię. Do zobaczenia na zewnątrz. Będę na ciebie czekać - mówił, a jego słowa przytacza "El Pais". Potem w jednej z akcji zaatakował go głową, za co dostał żółtą kartkę.

Zobacz wideo Holenderscy policjanci sami to przyznali. Sceny w areszcie

Niedługo później Salvador A. zszedł z boiska i spotkał się na trybunach z Moshine S., innym piłkarzem El Palo B, który nie został powołany na to spotkanie. Gdy ich zespół odniósł zwycięstwo, zostali zaproszeni z trybun na murawę, aby świętować wygraną. Wtedy Salvador A. wcielił zbrodniczy plan w życie. Zaszedł Samuela, złapał go od tyłu za szyję, zablokował mu głowę i zaczął go dusić. Następnie rzucił go na ziemię i pozostawił nieruchomego. W tym samym czasie Moshine S. biegł w ich kierunku, a następnie dwukrotnie ugodził rywala nożem w lewą część klatki piersiowej. W dodatku gdy biegł, dźgnął inną osobę, która próbowała go powstrzymać.

Skandal na meczu w Hiszpanii. Piłkarze stanęli przed sądem

Samuel szybko trafił pod opiekę służb medycznych. Jego obrażenia były poważne, miał półtoracentymetrowe nacięcie w prawej komorze serca i stracił pół litra krwi. Pilnie został poddany zabiegowi chirurgicznemu, gdyby tak się nie stało, "z pewnością" by zmarł. Jego rekonwalescencja trwała 200 dni, do dziś musi przechodzić okresowe badania, gdyż blizna w osierdziu i mięśniu sercowym może powodować zaburzenia pracy serca, poszerzenia tętniaka z możliwością powstania skrzepliny i zrosty osierdzia, które mogą powodować zaciskające zapalenie osierdzia, a nawet zatrzymanie pracy serca.

Napastnicy stanęli przed sądem w lutym 2021 roku. Prokuratura wystąpiła wówczas o 12 lat więzienia dla każdego z nich za przestępstwo usiłowania zabójstwa. W trakcie procesu zawodnicy zaprzeczyli, jakoby wskoczyli na boisko z zamiarem zaatakowania kapitana rywali. Moshine S., sprawca pchnięcia nożem, zeznał, że nie miał przy sobie tego narzędzia, a jedynie maszynkę do obcinania paznokci. Według niego na boisku doszło do bójki i że działał w strachu, czego żałował. Sąd Prowincjonalny w Maladze nie przychyli się do tej wersji i w kwietniu tego roku skazał obu oskarżonych na 10 lat więzienia. "Obaj zgodzili się, że Samuel powinien zginąć" - brzmiał fragment uzasadnienia wyroku. Obrona złożyła apelację, twierdząc, że w trakcie procesu sędzia wykazał się "brakiem bezstronności". Z tym wnioskiem zgodził się Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości Andaluzji i nakazał powtórzenie procesu.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wstrząsające wydarzenia na meczu w Hiszpanii. Zapadł wyrok

We wtorek 10 października nowe informacje w tej sprawie przekazała regionalna gazeta "Diario Sur". Z nich wynika, że we wrześniu strony - obrona, prokuratura i prywatny oskarżyciel -  osiągnęły porozumienie w sprawie ustalenia wyroku na czterech latach więzienia dla obu oskarżonych. W przypadku Salvadora A. chodzi o groźby związane z przestępstwem usiłowania zabójstwa, a w przypadku Moshine S. o usiłowanie zabójstwa.

Głównym czynnikiem obniżającym karę było naprawienie szkody przez oskarżonych. Obaj wpłacili na konto sądowe 77,3 tysiąca euro w ramach rekompensaty dla osób poszkodowanych. Będą musieli dopłacić jeszcze blisko 3 tys. euro, gdyż Samuelowi należy zapłacić 72 624 euro, a osobie, która próbowała powstrzymać atak, 7669 euro (łącznie 80 293 euro). Ponadto orzeczenie zwalnia klub El Palo i Radę Miasta Malaga z odpowiedzialności cywilnej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.