Zaskakujące informacje ws. Michniewicza. Chilijski dziennikarz złapał się za głowę

Dominik Senkowski
Pojawiły się informacje, że Czesław Michniewicz może objąć reprezentację Chile. Chilijscy dziennikarze w rozmowie ze Sport.pl nie kryją zaskoczenia. - Nie wiem, o czym mówicie - przyznaje Nelson Gonzalez ze stacji T13. - Żadnych szans - dodaje Marcelo Munoz z TNT Sports Chile.

W środę polskie media obiegła informacja, jakoby Czesław Michniewicz miał zostać nowym selekcjonerem reprezentacji Chile. Taką wiadomość przekazał w magazynie Gol24 doświadczony menedżer sportowy Andrzej Grajewski. 

Zobacz wideo Od lat 90. zarobki piłkarzy w Wielkiej Brytanii wzrosły 1500 proc. Jak to możliwe?

Według niego przedstawiciele piłkarskich federacji z Ekwadoru i Chile interesowali się zatrudnieniem Michniewicza na stanowisku selekcjonera. Co prawda Ekwadorczycy znaleźli już kandydata z Argentyny, jednak Chilijczycy wciąż biorą pod uwagę ściągnięcie polskiego trenera. - Czesław Michniewicz jest w kręgu zainteresowań Chile i miejmy nadzieję, że się to wszystko uda - Andrzej Grajewski.

W Chile nic nie wiedzą o Michniewiczu

Sport.pl skontaktował się z chilijskimi dziennikarzami sportowymi w tej sprawie. Wszyscy nasi rozmówcy są zszokowani. - Nie wiem, o czym mówicie. Chile notuje słabe wyniki pod wodzą trenera Eduardo Berizzo, nie wygrało żadnego meczu, ale nie mamy żadnych informacji w sprawie jego zwolnienia - przekazał nam Nelson Gonzalez z chilijskiej telewizji T13.

Berizzo jest trenerem Chile od maja 2022 roku. W siedmiu meczach w roli selekcjonera poniósł pięć porażek i zaliczył dwa remisy (ze Słowacją i Katarem). Prowadził Chilijczyków także w spotkaniu z biało-czerwonymi, które odbywało się 16 listopada ubiegłego roku, tuż przed startem mistrzostw świata.

Berizzo jest u nas fatalnie oceniany, ale teraz zagra sparing z Paragwajem (28 marca) i w może w końcu się przełamie. Myślę, że jeśli go zwolnią, to rzeczywiście wezmą trenera z Europy, ale o Michniewiczu nie słyszałem - mówi nam Rodrigo Arellano z portalu 24horas.cl, łapiąc się za głowę, gdy pytamy go o byłego selekcjonera Polaków.

Chilijczycy nie słyszeli nic o Michniewiczu i nie dają mu większych szans na zatrudnienie. - Nie było żadnego kontaktu ze strony naszej federacji, żadnych plotek. Nie ma żadnych szans, by został następcą Berizzo - uważa Pablo Ramos z chijskiego ESPN. Podobnie uważa Marcelo Munoz z TNT Sports Chile. - Żadnych szans na to, żadnych szans - powtarza. 

Co dalej z Michniewiczem?

Kibice pewnie by się ucieszyli, bo Berizzo kompletnie sobie nie radzi, ale z tego co wiem, działacze nie rozważają na razie zmiany selekcjonera - mówi nam chilijski dziennikarz Carlos Gómez.

Aktualnie reprezentacja Chile sklasyfikowana jest na 31. miejscu w rankingu FIFA. Chilijczycy nie grali na mundialu w Katarze. W eliminacjach zajęli dopiero siódme miejsce. Ich największy sukces to mistrzostwo Ameryki Południowej w 2015 i 2016 roku.

Czesław Michniewicz pozostaje bez pracy od końca zeszłego roku. Prowadzona przez niego reprezentacja Polski wyszła z grupy na ostatnich mistrzostwach świata, a w 1/8 finału przegrała z Francją 1:3. Szkoleniowiec odszedł w atmosferze skandalu wokół premii, jakie piłkarze i sztab trenerski mieli otrzymać od rządu Mateusza Morawieckiego. 

W lutym informowano, że Michniewicz może przejąć szkockie Aberdeen. - Wygląda na to, że sam jest zainteresowany tą pracą. Słyszę z klubu, że jest na ich radarze. Kibice są mu przychylni, w ankiecie 64 procent fanów poparło jego kandydaturę. To trener z bogatym CV - mówił nam szkocki dziennikarz Blair Meikle. Nic z tego jednak nie wyszło.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.