Historyczny dzień dla Realu. Rekord Raula pobity

Rodrygo we wtorkowy wieczór w Lidze Mistrzów zapisał się w historii Realu Madryt. Brazylijczyk, zdobywając gola z karnego przeciwko RB Lipsk pobił rekord Raula Gonzaleza.

Real Madryt w ramach Ligi Mistrzów we wtorek mierzył się z RB Lipsk. "Królewscy" na wyjeździe przegrali z niemiecką drużyną 2-3. Bramki dla drużyny Marco Rose zdobywali Josko Gvardiol, Christopher Nkunku oraz Timo Werner. Dla ekipy Ancelottiego gole strzelili Vinicius Jr oraz Rodrygo. Dzięki zwycięstwu nad Realem Madryt RB Lipsk umocnił się na drugim miejscu w grupie F i ma tylko punkt straty do zespołu z Santiago Bernabeu. "Królewscy", aby w stu procentach być pewni awansu do fazy pucharowej z pierwszego miejsca, muszą wygrać z Celticem, w przypadku remisu bądź porażki drużyna Rose może ich wyprzedzić. 

Zobacz wideo

Rekordowy wieczór dla Rodrygo

Pomimo niekorzystnego rezultatu Real Madryt można pochwalić za grę do końca. Zawodnicy Ancelottiego słyną z tego, że potrafią strzelać w końcówkach meczów, nie inaczej było w starciu z RB Lipsk. Na wywiezienie z Niemiec co najmniej jednego punktu zabrakło jednak czasu. Wieczór na Red Bull Arenie pokazał, że gdy nie ma Karima Benzemy w składzie brazylijski duet Viniciusa i Rodrygo może dać wiele jakości z przodu. Drugi z nich będzie mógł wspominać występ przeciwko niemieckiemu zespołowi jako ten, w którym pobił rekord Raula Gonzaleza. Brazylijczyk zdobył gola z rzutu karnego w Lidze Mistrzów jako najmłodszy gracz w historii Realu Madryt. Miał dokładnie 21 lat i 289 dni. Hiszpańska legenda "Królewskich" poprzedni rekord ustanowiła w marcu 2000 roku w meczu z Dynamem Kijów. Raul miał wtedy 22 lata i 261 dni. 

Real Madryt po porażce odniesionej w Lidze Mistrzów już w niedzielę będzie miał szansę na rehabilitację. Piłkarze Carlo Ancelottiego na własnym stadionie podejmą 18 w tabeli Gironę, więc czeka ich zdecydowanie łatwiejsze zadanie niż we wtorkowy wieczór.    

Allegri tłumaczy brak Milika w pierwszym składzie. I komentuje blamaż w LMAllegri tłumaczy brak Milika w pierwszym składzie. I komentuje blamaż w LM

Więcej o: