Kompromitacja Lecha. Rozszerzył listę hańby. Wstydliwa "wycieczka" na Islandię

Na porażce 0:5 z Karabachem nie skończy się lista haniebnych meczów Lecha Poznań w tym sezonie europejskich pucharów. W czwartek zespół Johna van den Broma przegrał 0:1 z Vikingurem Rejkiawik w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy.

Była 44. minuta meczu, kiedy Lech Poznań wykonywał rzut rożny. Po dośrodkowaniu w polu karnym Vikingura Rejkiawik doszło do sporego zamieszania. Zamieszania, z którego nie wyniknęło zagrożenie dla bramki gospodarzy, a zabójcza kontra dla Lecha.

Zobacz wideo Nowy dom Lewandowskiego robi piorunujące wrażenie. "Wspomnienia na całe życie"

Na bramkę mistrzów Polski popędził Ari Sigurpalsson. 19-latek spokojnie poradził sobie z dwoma obrońcami Lecha i efektownym uderzeniem z linii pola karnego pokonał Filipa Bednarka. W teorii to bramka zaskakująca, bo przecież to mistrzowie Polski byli faworytem tego meczu. W praktyce był to jednak zasłużony gol dla Vikingura, który przed przerwą był zespołem co najmniej o klasę lepszym.

Robert LewandowskiLewandowski na ławce? Xavi ma 19 wariantów ofensywnych

Dość powiedzieć, że już w pierwszych 10 minutach gospodarze mogli strzelić dwa gole. Mogli, ale w pierwszej sytuacji znakomitą interwencją popisał się Bednarek, a w drugiej Sigurpalsson oddał niecelny strzał z pola karnego.

Lech przegrał z Vikingurem

Wydawało się, że w przerwie Lech się obudził i wyciągnął wnioski z fatalnej połowy. Drugą część meczu zawodnicy Johna van den Broma zaczęli żywiej i ofensywniej. Szansę na wyrównującą bramkę miał Joao Amaral, a chwilę później w poprzeczkę trafił Kristoffer Velde.

Był to jednak tylko fałszywy alarm, bo gra Lech w drugiej połowie nie była lepsza. Spokojnie można stwierdzić, że w tym meczu bliżej było wyniku 2:0 niż 1:1. W 55. minucie po dośrodkowaniu Logiego Tomassona głową minimalnie niecelnie uderzył Helgi Gudjonsson. Chwilę później ten sam zawodnik wpadł w pole karne Lecha i został zablokowany w ostatniej chwili.

10 minut przed końcem spotkania szansę miał też Ekwadorczyk - Pablo Punyed - ale i jemu niewiele zabrakło, by pokonać Bednarka. W doliczonym czasie gry Bednarek interweniował raz jeszcze. Tym razem po uderzeniu Danijela Djuricia.

Robert Lewandowski i Sławomir PeszkoLewandowski nie strzela. Peszko uspokaja. "Będziemy mieli nowego króla"

Tym samym mistrzowie Polski kolejny raz skompromitowali się w tegorocznej edycji europejskich pucharów. Do porażki 0:5 z Karabachem i remisu 1:1 z Dinamem Batumi dołożyli porażkę z 427. klubem rankingu UEFA. Warto dodać, że Islandia to dopiero 52. kraj w rankingu UEFA. Niżej są tylko Czarnogóra, Andora oraz San Marino.

Porażka z Vikingurem przypomniała to, co stało się w 2014 roku, kiedy w III rundzie eliminacji Ligi Europy Lecha wyeliminował islandzki Stjarnan. Rok wcześniej zrobił to też litewski Żalgiris. Rewanż Lech - Vikingu za tydzień i oby tym razem skończyło się "tylko" na przegranej bitwie, nie wojnie.

Więcej o: