MŚ 2014. Anglia walczy z Pirlo

Dwa lata temu zostali kompletnie zdominowani, rozbici i jeszcze upokorzeni w serii rzutów karnych, gdy Andrea Pirlo ze stoickim spokojem przerzucił piłkę nad leżącym już Joe Hartem. Dlatego w sobotę w Manaus, w środku amazońskiej dżungli, reprezentacja Anglii nie tyle chce rewanżu, ile chce pokazać, że również potrafi grać w piłkę.

Tu zobaczysz najnowsze wyniki, tabele i terminarz mundialu

Gdy latem 2012 roku angielskie media lamentowały nad stanem ich futbolu, Roy Hodgson z naciskiem domagał się optymizmu, wskazując na wchodzące do kadry młode pokolenie. I faktycznie, w ciągu tych dwóch lat udało mu się wymienić siedmiu piłkarzy, teraz opiera zespół na pokoleniu, które coraz odważniej poczyna sobie w Premier League w barwach Evertonu, Liverpoolu i Southampton.

Zmorą Anglii pozostaje Andrea Pirlo. Roy Hodgson zapowiada, że któryś z jego ludzi indywidualnie zaopiekuje się pomocnikiem Juventusu. Dwa lata temu nieudolnie próbował robić to Rooney, teraz napastnik Manchesteru United zaprzecza słowom selekcjonera, jakoby Pirlo wymagał takiego traktowania. Ale większym jego zmartwieniem powinno być miejsce w wyjściowej jedenastce. W ostatnich dwóch zremisowanych sparingach Hodgson zdejmował po godzinie przeciętnej gry. Przeciwko Hondurasowi Rooney był nawet sprawdzany na lewym skrzydle, a media domagają się wystawienia szybszych, lepiej dryblujących Raheema Sterlinga i Rossa Barkleya. Doświadczenie jest jedynym atutem napastnika.

W obozie włoskim też nie ma pełnego spokoju. Immobile hat trickiem w meczu z Fluminense zmusił Cesare Prandellego do zastanowienia się nad zmianą napastnika z irytującego kibiców Mario Balotellego. Jednak selekcjoner "Squadra Azzurra" nie jest przekonany, w jakim ustawieniu rozpocząć, a jego ostatnim pomysłem jest zmiana pozycji Pirlo, aby znaleźć mu więcej przestrzeni, gdzie pressing rywali nie zakłóciłby pracy "mózgu" jego drużyny. Dla 35-letniego rozgrywającego są to ostatnie mecze w reprezentacji. Po mundialu ma zakończyć karierę międzynarodową, wiadomo, że Prandelli nie będzie go od pomysłu odwodził.

Następcą Pirlo ma być Marco Verratti, który skorzystał na kontuzji Riccardo Montolivo i rozpocznie mecz przeciwko Anglii. "La Gazzetta dello Sport" sugeruje, że Prandelli wystawi tylko jednego skrzydłowego (Antonio Candervę), rezygnując z bardziej kreatywnych piłkarzy, jak Alessio Cerci czy Lorenzo Insigne. Przez nagromadzenie czterech środkowych pomocników 56-letni selekcjoner chce zdominować posiadanie piłki, zupełnie jak dwa lata temu.

Tym bardziej należy spodziewać się, że w Manaus, przy wysokiej temperaturze i wilgotności, starcie okaże się klinczem. Tylko czy znów bezbramkowym? Przeciwko Ekwadorowi i Hondurasowi defensywa Anglii spisywała się niepewnie, a w trakcie przygotowań Włosi pozwolili Luksemburgowi strzelić gola i utrzymać remis. Na mundialu na falstart nie ma jednak miejsca.

Megagaleria kibicek MŚ 2014! [AKTUALIZUJEMY ZDJĘCIA]

Więcej o: