UEFA w ostatnich latach często karała polskie kluby po jej występach w europejskich pucharach. Federacji często nie podoba się fakt, że kibice naszych zespołów łamią przepisy. Tym razem ukarane zostały Jagiellonia Białystok i Lech Poznań. W przypadku tej drugiej drużyny zastrzeżeń jest kilka, o czym poinformowała Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA.
Kibice Jagiellonii podczas pierwszego meczu 1/16 finału Ligi Konferencji zaprezentowali ładną oprawę z użyciem rac. UEFA oczywiście tak tego nie zostawiła. Białostoczanie muszą zapłacić 19 250 euro (przy obecnym kursie jest to lekko ponad 82 tys. złotych).
Jeszcze większą karę za dwumecz 1/16 finału Ligi Konferencji z KuPS zapłaci Lech, lecz tutaj składa się na to kilka czynników. Najpierw na koncie mistrza Polski pojawiła się grzywna w wysokości 10 tysięcy euro (ponad 42 tysiące złotych) za opóźnienie meczu w Finlandii.
Następnie Lech został ukarany za rewanż, a konkretniej za to, że kibice blokowali przejścia na stadionie. UEFA wyceniła ten fakt na 16 tysięcy euro. Łącznie "Kolejorz" musi uiścić opłatę w wysokości 68 tysięcy euro (ponad 110 tysięcy złotych). To nie wszystko. Trener Niels Frederiksen został zdyskwalifikowany na jeden mecz w rozgrywkach klubowych UEFA w zawieszeniu na rok.
W tym sezonie żaden z polskich zespołów nie wszedł do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Jagiellonia odpadła w wyżej wspomnianej rywalizacji z Fiorentiną. Lech Poznań pokonał najpierw KuPS, by później przegrać dwumecz z Szachtarem Donieck w 1/8 finału.
Na tym samym etapie z rozgrywkami pożegnał się Raków Częstochowa. "Medaliki", podobnie jak Jagiellonia, musiały uznać wyższość Fiorentiny.