Mistrzostwa świata 2018. Brazylia - Kostaryka. Emocjonalny roller-coaster. Neymar płakał po meczu

Po meczu Brazylia - Kostaryka (2:0) szczęśliwe są wszystkie młode matki. Zapowiada się bowiem wolne popołudnie. Dzieci z domów, w których oglądany był mecz, śpią w najlepsze. Podziękowania należy wysłać na adres brazylijskiej federacji. To jej piłkarze, z Neymarem na czele, zadbali o spokojny i nudny przebieg spotkania.
Neymar w meczu Brazylia - Kostaryka 2:0. Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Rosji. St. Petersburg, 22 czerwca 2018 Neymar w meczu Brazylia - Kostaryka 2:0. Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Rosji. St. Petersburg, 22 czerwca 2018 Fot. Dmitri Lovetsky/AP

Cristiano Ronaldo podołał wyzwaniu i zapewnił Portugalii zwycięstwo. Messi natomiast komeptnie zawiódł. Dziś na scenę wyszedł Neymar. Wczoraj jego rodacy, którzy wybrali się do Rosji, śpiewali prześmiewczo "Messi ciao", w rytm muzyki znanej chociażby z serialu "Dom z papieru". Czekali na występ swojego lidera, a czas umilili sobie prowokowaniem nielubianych Argentyńczyków.

Bliżej do Messiego, niż Ronaldo

Neymar podobnie jak Messi przeciwko Chorwacji, długo był dzisiaj niewidoczny. Kibice mogli zobaczyć go właściwie tylko wtedy, gdy podchodził do wykonania licznych rzutów wolnych. Sporo z nich było dyktowanych po faulach na nim. Z rzutów wolnych Brazylia nie stwarzała jednak żadnego zagrożenia.

Po blisko pół godzinie gry Neymar miał pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki. Zaprzepaścił ją złym przyjęciem piłki, której następnie nie dał rady dogonić. Pomyślnie interweniował Keylor Navas.

Gwizdy na Neymara

Ta nieudana akcja okazała się poniekąd przełomowa. Neymar chcąc się zrehabilitować, uciekał się do kolejnych dryblingów i efektownych sztuczek technicznych. Wrażenie robił jednak na kibicach, a nie piłkarzach Kostaryki. Brakowało mu efektywności. Gdy wykonał już całą serię zwodów - tracił piłkę. Pod koniec pierwszej połowy skończyła się cierpliwość kibiców, którzy po kolejnej nieudanej akcji Neymara zaczęli gwizdać.

W drugiej połowie skończyła się też Neymarowi. Tuż po zmianie stron nie wykorzystał dobrego dośrodkowania i będąc ustawionym przed polem bramkowym Navasa, nie trafił w piłkę. Niepowodzenie odbił sobie kopiąc w mającego już piłkę w dłoniach bramkarza. Powinien wówczas zostać ukarany żółtą kartką.

Dwa pudła

Najgorsze miało dopiero nadjeść. Najpierw w 55.minucie Neymar będąc niepilnowanym w polu karnym, z pięciu metrów kopnął wprost w bramkarza. Piłka po interwencji Navasa wyszła na rzut rożny. Jeszcze gorzej było kwadrans później. Zawodnik PSG wykorzystał jedno z nielicznych nieporozumień w defensywie Kostaryki i będąc sam na sam z Navasem pomylił się o kilka centymetrów. Uderzył niecelnie i tym razem interwencja bramkarza nie była nawet potrzebna.

Odwołany karny i ratownik Coutinho

Na kilka minut przed końcem meczu sędzia Björn Kuipers podyktował po faulu na Neymarze rzut karny. Brazylijczyk zdążył ustawić piłkę na jedenastym metrze, a wtedy Kuipers po obejrzeniu powtórki zmienił swoją decyzję. Faulu nie było, Neymar sporo dodał od siebie.

Dokładność i precyzję, której mu brakowało pokazał w końcówce meczu, gdy ze złością uderzył w piłkę pięścią. Była to reakcja na niepomyślną decyzję sędziego. Za to zachowanie został ukarany żółtą kartką.

Kumulacja emocji i łzy po ostatnim gwizdku

Brazylijczycy uratowali się w doliczonym czasie gry. Najpierw gola strzelił Coutinho. Tite odetchnął i czuł, że jego zespół zdobędzie trzy punkty. W ostatniej akcji meczu Neymar strzelił jeszcze gola na pocieszenie i ustalił wynik na 2:0. Przez cały mecz reagował niezwykle emocjonalnie. Po ostatnim gwizdku sędziego nastąpiła kumulacja! Neymar nie cieszył się razem z kolegami. Klęczał na środku boiska, a twarz skrył w dłoniach. Płakał. Po jego policzkach spływały łzy człowieka zawiedzionego własną postawą, który wiedział, że cel zrealizowali za niego koledzy. Przypominało to reakcję Cristiano Ronaldo po wygranym finale Ligi Mistrzów w 2008, gdy pomylił się w konkursie rzutów karnych.

Mundial. Terminarz mistrzostw świata

Drabinka finałowa i terminarz

Wytypuj wyniku Mundialu

Więcej o: