NBA. LeBron James bawi się z Toronto Raptors. Najpierw piwko, teraz jak na treningu

Cleveland Cavaliers prowadzą już 2-0 z Toronto Raptors w półfinale Konferencji Wschodniej NBA. W środę obrońcy tytułu pokonali kanadyjską drużynę 125:103, a LeBron James rzucił 39 punktów i wskoczył na drugie miejsce na liście strzelców wszech czasów w play-off. Przed nim jest tylko Michael Jordan.

Cavaliers po raz drugi mecz wygrali lekko, łatwo i przyjemnie. Dwucyfrową zaliczkę wypracowali już w pierwszej kwarcie, pod koniec trzeciej kwarty jeszcze przycisnęli i ostatecznie zwyciężyli 125:103.

Ponownie najlepszym graczem meczu był LeBron James. W środę rzucił 39 punktów, trafiając 10 z 14 rzutów z gry i 15 z 21 rzutów wolnych. Miał też sześć zbiórek, cztery asysty, trzy przechwyty i dwa bloki. I widać, że grając z Raptors dobrze się bawi.

W pierwszym meczu już na początku spotkania zapakował piłkę do kosza po podaniu o tablicę od Kyrie Irvinga. Podaniu, którego domagał się na już rozpoczynając kontrę. Potem na niespełna trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty po tym jak wymusił faul Serge'a Ibaki, podbiegł do kelnerki roznoszącej napoje, wziął piwo i udał, że pije. Po meczu James stwierdził, że wielkim fanem tego trunku nie jest. - Gdyby na tacy stało wino, na pewno wziąłbym łyka - powiedział.

W środę znów pokazał, że bardzo rywalizacją z Raptors się nie przejmuje. W pierwszej połowie miał piłkę w rogu boiska, przed nim był Serge Ibaka. James zachował się jakby stał na linii rzutów wolnych, dwa razy zakręcił piłkę i potem rzucił. Piłka, oczywiście, wpadła do kosza.

James dzięki swoim 39 punktom wskoczył na drugie miejsce na liście strzelców wszech czasów w play-off. Lider Cavs wyprzedził Kareema Abdul-Jabbara, przed nim jest tylko Michael Jordan. James rzucił do tej pory w play-off 5777 punktów, Jordan ma ich 5987.

W środę do 39 punktów Jamesa, 22 punkty i 11 asyst dołożył Kyrie Irving, 18 punktów (5/7 za trzy) miał rezerwowy Channing Frye. Najwięcej punktów dla Raptors rzucił Kyle Lowry - 20, a bardzo słabo zagrał drugi z liderów kanadyjskiej drużyny - DeMar DeRozan. Zdobył ledwie pięć punktów, trafiając dwa z 11 rzutów z gry.

W rywalizacji do czterech zwycięstw Cavaliers prowadzą z Raptors 2-0, dwa kolejne mecze odbędą się w Toronto.

Zobacz wideo
Więcej o: