Sport.pl

Kuriozalna sytuacja podczas słynnego biegu. Co za końcówka! [WIDEO]

Jacob Kiplimo mógł wygrać słynny brazylijski bieg San Silvestre de Sao Paulo i ustanowić nowy rekord. Mógł, bowiem na ostatnich metrach - a właściwie centymetrach - nastolatek stracił czujność i został wyprzedzony przez Kibiwotta Kandiego.

Ponad 35 tysięcy biegaczy stanęło na starcie 95. edycji sylwestrowego biegu San Silvestre de Sao Paulo (dystans 15 kilometrów). Na ostatnich metrach po zwycięstwo pewnie zmierzał Jacob Kiplimo. 19-letni biegacz z Ugandy chciał już nawet unieść ręce w geście zwycięstwa, jednak w ostatniej chwili został wyprzedzony przez Kibiwotta Kandiego i ostatecznie został największym przegranym imprezy. Finisz biegu San Silvestre de Sao Paulo można zobaczyć na poniższym wideo:

Niespodziewany zwycięzca biegu San Silvestre de Sao Paulo. Kibiwott Kandi wyprzedził Jacoba Kiplimo i ustanowił nowy rekord

Kandie nie tylko wygrał słynny brazylijski bieg, ale i pobił 24-letni rekord należący do Paula Tergata. Kenijczyk przebiegł 15 km w czasie 42 minut i 59 sekund i jako pierwszy w historii San Silvestre de Sao Paulo zszedł poniżej 43 minut. Na trzecim miejscu znalazł się jego rodak Titus Ekiru. Reprezentanci Kenii byli bezkonkurencyjni również w rywalizacji kobiet. Najlepszą biegaczką okazała się zwyciężczyni maratonów w Londynie i Chicago Brigid Kosgei, która przybiegła na metę w czasie 48.54.

San Silvestre de Sao Paulo - najbardziej prestiżowy uliczny bieg w Brazylii - organizowany jest w Sao Paolo od 1925. 

Sofia Ennaoui w "Wilkowicz Sam na Sam": Od mistrzostw Europy zastanawiam się, z czego ja się właściwie tłumaczę? Dlaczego pytań o to, czy jestem Polką, jest coraz więcej?

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (8)
Kuriozalna sytuacja podczas słynnego biegu. Co za końcówka! [WIDEO]
Zaloguj się
  • dzielanski

    Oceniono 5 razy 3

    Filmik ciekawy, ale moim zdaniem Kenijczyk nie wygrał przypadkowo. Na wcześniejszych kadrach filmiku widać, że ma jeszcze siłę i czeka na właściwy moment do podjęcia ataku. Moim zdaniem po prostu zaczął atak zbyt późno, ale wygrał mimo popełnienia tego błędu taktycznego. Być może gdyby Ugandyjczyk się nie zagapił, to faktycznie miałby szansę dowieźć zwycięstwo "rzutem na taśmę".
    Zaznaczam, że powyższe to tylko "komentarz sprzed telewizora." Ale nawet jeśli nie mam racji, to tego rodzaju sytuacje świetnie ilustrują to, jak - wbrew pozorom - duże znaczenie w sportach wytrzymałościowych ma taktyka.

  • evergreen111

    Oceniono 3 razy 3

    Na You Tube jest sporo przykładów takiej pewności że już się wygrało. Wystarczy wpisać np. too early celebration :-)

  • lotus2008

    0

    "Reprezentanci Kenii byli bezkonkurencyjni również w rywalizacji kobiet"

    No MLZ, nowy rok sie slabo dla Ciebie zaczal. Nie dosc, ze z pracy polecisz, to jeszcze pod pregierzem staniesz. Pamietaj MLZ - plec nie istnieje, to idiotyczny wymysl naukowcow i natury.

  • mgz

    0

    co za świnia - tak wyprzedzić na metr przed metą

  • mario.wario

    0

    Brazylia to szambo.

  • stary-ciula

    Oceniono 2 razy 0

    Gdyby nie gymbaza.sport.pI, przymiotnik „kuriozalny” przestałby istnieć!

    T O
    M N O M
    F S Z C Z O N S Ł O !

  • gilda123

    Oceniono 2 razy 0

    Prawdę mówiąc to on rozpościerając ręce odepchnął prowadzącego zawodnika. Nie podoba mi się to jego zwycięstwo. Taki "faul".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX