Sport.pl

Przewidywanie par 1/4 finału mistrzostw świata

Dosyć często się mówi, że drużyna, która słabo sobie poradziła w grupie niekoniecznie musi tak samo zagrać w fazie pucharowej. Dlatego wielu ekspertów nie skreśla po słabszych występach reprezentacji Argentyny, czy Niemiec, które mimo wpadki w pierwszym lub drugim meczu zdołali wyjść z grupy. Pytanie tylko, jak słabsza forma w grupie ma się do występów w kolejnych rundach? Czy zwycięstwo w grupie rzeczywiście przesądza o tym, że ma się większe szanse w dalszej rundzie? Prześledzimy ostatnie cztery mundiale by znaleźć na to odpowiedź.

2002


Trzecia drużyna mundialu w Korei i Japonii Turcja przegrała tylko z Brazylią podczas tych mistrzostw, i to dwukrotnie. Jednak drużyna znad Bosforu ostatnich minut meczu fazy grupowej nie była pewna awansu. W swoim pierwszym meczu przegrali z Brazylią, jednak w kolejnym niespodziewanie zremisowali z Kostaryką, która w ostatnich minutach spotkania strzelili gola na 1:1. Środkowoamerykańskiej drużynie wystarczył remis by wyjść z grupy, ewentualnie minimalna porażka z ówczesnymi wicemistrzami świata. Podopieczni Senola Gunesa wykonali swoje zadanie perfekcyjnie wygrywając z Chinami 3:0, zaś Kostaryka uległa Brazylii 2:5.

Turcy byli jedną z czterech drużyn z drugiego miejsca, które awansowały do ćwierćfinałów, choć blisko było, aby to w tej rundzie była nawet przewaga „wicemistrzów” grup. Irlandia w ostatniej minucie spotkania z Hiszpanią wyrównała z rzutu karnego, i dopiero po serii „11” pożegnała się z mundialem. Ćwierćfinały okazały się mniej łaskawe dla drużyn z drugich miejsc, gdyż tylko Turcja zdołała zakwalifikować się do półfinału, wygrywając z innym „wicemistrzem” Senegalem. Dopiero w walce o finał Turcy przegrali z Brazylią, z którą przegrali 0:1 po golu Ronaldo. W meczu o III miejsce pokonali gospodarzy – Koreę Południową – 3:2.

2006


Mistrzostwa Świata w Niemczech wykazały już większą przewagę „zwycięzców” grup nad zespołami z drugiego miejsca. W meczach II rundy do ćwierćfinałów zakwalifikowały się tylko dwie drużyny – Ukraina oraz Francja. Oba te drużyny nie najlepiej rozpoczęły Mundial. Ukraina w swoim debiucie na mistrzostwach przegrała aż 0:4 z Hiszpanią, choć potem się zrehabilitowała w meczach z Tunezją i Arabią Saudyjską. Natomiast Francuzi zremisowali dwa pierwsze spotkania i dopiero w ostatniej kolejce zwycięstwo nad Togo przy porażce Korei Południowej ze Szwajcarią dał im awans z grupy. W kolejnej fazie obie te drużyny spotkały się ze zwycięzcami grup drugich. Ukraina wyeliminowała po karnych Szwajcarię, natomiast Francja zdołali ze stanu 0:1 wygrać z Hiszpanią 3:1. W kolejnej rundzie nasi wschodni sąsiedzi odpadli z Włochami 0:3, natomiast Francuzi doszli aż do finału. Tam po pamiętnym meczu w którym Zinedine Zidane uderzył głową Marco Materazziego przegrali w rzutach karnych z pogromcą Ukrainy z meczu ćwierćfinałowego.

2010


Mundial w RPA to zdecydowany regres drużyn z drugich miejsc. Do ćwierćfinału awansowała tylko jedna drużyna – Ghana. Drużyna z Afryki może mówić o dosyć sporym szczęściu, że dotarła tak daleko, gdyż w fazie grupowej swoje punkty zawdzięczali rzutom karnym. Dzięki jedenastkom Ghana zremisowała z Australią 1:1 oraz wygrała z Serbią 1:0. W 1/8 Afrykańczycy wygrali po dogrywce z USA, by w kolejnej rundzie spotkać się z Urugwajem. Ghana miała nawet szanse stać się pierwszą drużyną z Afryki w półfinale. Jednak na drodze stanęła ręka Luisa Suareza, który w ostatniej minucie spotkania w niedozwolony sposób powstrzymał piłkę zmierzającą do bramki. Jedenastki nie wykorzystał bezbłędny dotychczas Asamoah Gyan, i następnie po dogrywce i serii rzutów karnych Afrykańczycy wrócili do domu.

2014


Jeśli chodzi o drużyny z drugiego miejsca, to podczas Mundialu w Brazylii zauważamy dalszy regres, gdyż żadna ekipa nie zdołała awansować do ćwierćfinału. Najbliżej przejścia do kolejnej rundy były drużyny Grecji oraz Chile, które odpadały po rzutach karnych odpowiednio z Kostaryką oraz Brazylią. Podobnie USA dopiero po dogrywce przegrała z Belgią 1:2.

Patrząc wyłącznie na statystyki jasno i wyraźnie wynika z nich, że drużyny z drugich miejsc nie mają większych szans na wygranie mundialu czy też awansu do niego samego. W całej historii Mistrzostw Świata tylko trzy drużyny zdołały wygrać turniej mimo zajęcia drugiego miejsca w grupie – Niemcy w 1954 r., Argentyna w 1978 r. oraz Włosi w 1982 r., którzy w grupie znaleźli się za Polską. Jak będzie tym razem? Czy znowu spodziewamy się totalnej katastrofy „drugich”, czy może już możemy śmiało obstawiać (anchor tekst) kto w kolejnej rundzie pojedzie do domu?

Link nofollow odsyłający do podstrony goal.pl/recenzje-bukmachrow

Więcej o: