Dariusz Michalczewski dosadnie o porażce Szpilki: "W swojej karierze nic jeszcze nie pokazał"

Podczas sobotniej gali w Londynie Artur Szpilka został brutalnie znokautowany przez Derecka Chisorę. Zdaniem Dariusza Michalczewskiego "Szpila" od początku obrał złą taktykę na pojedynek z Brytyjczykiem.
Zobacz wideo

Po listopadowym pojedynku z Mariuszem Wachem, Artur Szpilka skrzyżował w sobotę rękawice z Dereckiem Chisorą. Brytyjczyk szybko pozbawił polskiego pięściarza złudzeń, nokautując go już w 2. rundzie. Zdaniem Dariusza Michalczewskiego, "Szpila" od początku obrał złą taktykę na pojedynek z 35-latkiem:

"Trzeba było zdawać sobie sprawę, że do nokautu może dojść bardzo szybko. Artur nie podjął walki w tym pojedynku. Moim zdaniem przyjął złą taktykę, ponieważ zaczął się cofać i Chisora robił, co chciał. Na mańkuta trzeba atakować i bić prawą ręką. Brytyjczyk zrobił to książkowo" - ocenił "Tiger" w rozmowie z WP Sportowymi Faktami. 

Artur Szpilka - Dereck Chisora. Dariusz Michalczewski po porażce polskiego pięściarza: "W swojej karierze nic jeszcze nie pokazał"

Były mistrz świata federacji WBO, WBA, IBF pokusił się też o ocenę dotychczasowych dokonań "Szpili": "W swojej karierze nic jeszcze w sumie nie pokazał. Często wokół jego osoby było dużo szumu. Stoczył tak naprawdę jedną dobrą walkę z Tomaszem Adamkiem, gdy walczył na ambicji [...]. W karierze Artura Szpilki zabrakło pokory, szacunku i respektu. A to, że przed ostatnią walką był wyciszony, nie wyzywał innych, to już było dużo za późno. Szkoda, że chłopaki w boksie często tak późno idą po rozum do głowy, ale tak to już jest w sporcie i w życiu w ogóle. Z drugiej strony lepiej późno niż walce. Trzeba mieć respekt i szacunek do wszystkich - dodał Michalczewski

Po przegranej walce z Chisorą, wielu kibiców i komentatorów zastanawiało się nad dalszymi krokami Szpilki. Spekulacje uciął sam pięściarz: - Nawet przez chwile nie przyszło mi do głowy, żeby kończyć z boksem. Boks to całe moje życie i czasami tak jest ze jeden cios i koniec walki !! A szkoda bo byłem najlepiej przygotowany jak pamiętam - napisał 30-latek na Twitterze.