To nie jest tekst o cudownym strzale Davida Bentleya

David Bentley, pomocnik Tottenhamu, założył się ze swoim agentem o zegarek wart 15 tysięcy funtów. Założył się, że kopnie piłkę z dachu budynku wprost do śmietnika stojącego po drugiej stronie ulicy. Trafił. Ale to nie jest tekst o Davidzie Bentleyu.

Panowie spotkali się na dachu Red Bull HQ w Londynie. Agent piłkarza wyłożył na stół bardzo drogi zegarek i powiedział, że Bentley dostanie cacko, jeśli trafi z dachu do stojącego nieopodal kontenera. Resztę zobaczycie pod spodem.

A teraz właściwy temat tego tekstu:

Pisanie na Zczuba polega m.in. na ciągłym grzebaniu w przeszłości - piszemy tekst o wygranym zegarku Bentleya i staramy się nawiązać do innych, bliskich tematyką historii, które opowiadaliśmy na naszym serwisie kiedyś tam. Gdy ten tekst miał powstać, zrobiliśmy właśnie taki research i znaleźliśmy artykuł sprzed dwóch miesięcy, o piłkarzu Numancii, Mario Martinezie Rubio, który również wygrał dużą kasę na loterii. I zapewne wszystko byłoby jak zwykle - ten tekst byłby o Davidzie Bentleyu, gdyby nie pewien szczegół odkryty w tekście, który miał służyć tylko jako historyczny kontekst. 

Artykuł o Mario Martinezie Rubio i wygranej loterii bronił się świetnie bez tuningu, wobec czego ilustracja pod tamtą historię musiała jedynie zawierać Mario Martineza Rubio. W związku z tym jeden z nas, według standardowych procedur, wyszukał w naszych zasobach zdjęciowych fotografię zawierającą Mario Martineza Rubio...

I teraz gwóźdź programu: po dwóch miesiącach odkryliśmy, że fotka do tamtego artykułu nie zawierała jedynie Mario Martineza Rubio. Od jakiejś godziny ten, który wybierał tamto zdjęcie, jest świadkiem spazmatycznego śmiechu reszty. Chcieliśmy, żebyście się też pośmiali. Pośmiejcie się.

Ilustracja do tekstu o Mario Martinezie Rubio:

Mario Martinez Rubio (z lewej) i Andres Iniesta w meczu Numancia - BarcelonaMario Martinez Rubio (z lewej) i Andres Iniesta w meczu Numancia - Barcelona GETTY IMAGES/Jasper Juinen