F1. Katastrofa Mercedesa - kolejna kara

GP Belgii, przynajmniej do tej pory, nie układa się dobrze dla Mercedesa. Kara dla Schumachera, słaba forma bolidu, a teraz jeszcze kolejna sankcja - przesunięcie Nico Rosberga o pięć miejsc na starcie niedzielnego wyścigu. Na relację Zczuba i na żywo zapraszamy na Sport.pl od godziny 14:00.

Po sobotnim treningu mechanicy wymienili skrzynię biegów w samochodzie Nico Rosberga - w związku z tym kierowca Mercedesa stracił pięć pozycji w porównaniu z miejscem uzyskanym w kwalifikacjach. Spadł zatem z 12. na 15. pole startowe (inni kierowcy również otrzymali kary, stąd mniejsze przesunięcie Rosberga).

A przecież od miesiąca wiadomo o karze dla Michaela Schumachera, który za agresywną obronę przed Rubensem Barrichello w końcówce GP Węgier został przesunięty aż o dziesięć pozycji na starcie GP Belgii. Schumacher do niedzielnego wyścigu wyruszy więc z 21. pola startowego, kwalifikacje ukończył bowiem na 11. pozycji.

Rewelacyjna postawa Roberta Kubicy w kwalifikacjach do GP Belgii

Kary to jedna strona medalu, bardziej niemieckich kibiców powinna martwić forma bolidów Mercedesa. Nawet gdyby sędziowie byli bardziej łaskawi dla Michaela i Nico, to i tak ich wyniki nie zachwycają. Obaj odpadli w drugiej części kwalifikacji i tracą do najszybszych po kilka dziesiątych sekundy na okrążeniu.

W tej sytuacji nie dziwi, że Mercedes liczy na pomoc zmiennej aury.

- Świadomość, że zostanę cofnięty o dziesięć pozycji na starcie sprawia, że liczę na zmienne warunki pogodowe w niedzielnym wyścigu. To wprowadzi przynajmniej pewne zamieszanie w stawce, które może zadziałać na naszą korzyść lub przeciwko nam. Zobaczymy, co przyniesie jutrzejsze popołudnie i co uda nam się uzyskać w tych okolicznościach - cytuje Schumachera portal f1.pl.

- Zobaczymy, co przyniesie jutro, ale jeśli będzie padało, to nasz samochód jest dobrze przygotowany na takie warunki - dodał Nico Rosberg.

Inne kary:

Sędziowie nałożyli karę przesunięcia o pięć miejsc na Timo Glocka, który blokował podczas Q1 Sakona Yamamoto. Zaś sankcje finansowe - 4400 euro - poniósł Jarno Trulli. Przekroczył on o 21,7 km/h dopuszczalną prędkości na pasie serwisowym.

Realista Kubica

Więcej o: