Za nami dwa miesiące sezonu 2026. W tym czasie Iga Świątek rozegrała trzynaście spotkań. Dziewięć wygrała i cztery przegrała. Podczas wielkoszlemowego Australian Open i w Dosze wchodziła do ćwierćfinału, po czym odpadała z rywalizacji. Z pewnością nie jest to najlepsza wersja naszej tenisistki. Stosunkowo często widzimy, że wiceliderka światowego rankingu wysoko wygrywa pierwszego seta, po czym jej poziom gry drastycznie spada.
Martina Navratilova w rozmowie z portalem wtatennis.com podkreśliła, że Świątek ma ten sam problem co Coco Gauff. Obu paniom jest coraz trudniej wygrywać spotkania. Powód jest jeden. Rywalki po prostu są już przygotowane na ich sposób gry, a one same nie wprowadzają zbyt wiele różnorodności.
- Myślę, że zarówno w przypadku Igi, jak i Coco, mecze, które kiedyś wygrywały łatwo, teraz czasami wygrywają z trudem… albo przegrywają. Naprawdę niewiele trzeba, by do tego doszło. Jaki jest końcowy wynik? Może 6:4, 6:4, ale to tylko 100 punktów do 94 - powiedziała Navratilova.
- Uważam, że inne zawodniczki zaczynają rozumieć, jak je pokonać, ponieważ mają teraz odpowiednie narzędzia, by właściwie dobrać taktykę. Mają jasność działania. Myślę też, że uczą się trenować przeciwko takim stylom gry. Są już do tego przyzwyczajone, więc nie wychodzą na kort z myślą: "Boże, nigdy wcześniej nie widziałam takiego topspinu" - dodała.
Navratilova dała do zrozumienia, że Świątek w przeszłości dominowała, wiele zwycięstw przychodziło jej łatwo, a teraz jednostronnych pojedynków z jej udziałem będzie coraz mniej.
18-krotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych w singlu wskazała także swoje faworytki do triumfu w Indian Wells. Zaskoczenia nie ma.
- Wciąż trzeba stawiać na Sabalenkę, bo ma odpowiednie atuty. W tej chwili, przy obecnym układzie sił, jeśli Rybakina jest w pełni zdrowa, to właśnie one dwie są najlepszymi zawodniczkami i wyraźnymi faworytkami. Jeśli dalej będą grać na tym poziomie, mogą zbliżyć się do poziomu Jannika Sinnera i Carlosa Alcaraza. Chyba że Coco wszystko poukłada, a Świątek odzyska swoją formę. Myślę, że będzie chciała się zrewanżować - oceniła.
Czytaj także: Zwariowany finał z udziałem Polki. Ostatnią piłkę zapamięta na długo
Drabinka główna Indian Wells rusza 4 marca. Wśród kobiet tytułu w singlu broni Mirra Andriejewa. W przeszłości Świątek dwukrotnie wygrywała ten turniej (2022 i 2024).