Maraton w Roland Garros. Set jak piłkarski mecz. A Sinner obronił 11 piłek

To być może będzie najdłuższy set w tegorocznym Roland Garros. Mackenzie McDonald (60. ATP) i Jannik Sinner (12. ATP) walczyli przez 92 minuty o to, który z nich wygra drugiego seta w 1/16 finału Roland Garros. W tym czasie Włoch obronił aż 11 piłek setowych i to z kontuzją.

Pierwsze minuty sobotniego starcia Sinnera z McDonaldem nie wyróżniało się niczym szczególnym. Stawiany w roli faworyta Włoch pokonał swojego rywala 6:3, zyskując bezpieczną przewagę już w szóstym gemie. Drugi set zapowiadał się podobnie, jednak wtedy to McDonald przeszedł do ofensywy. Starcie stało się tak emocjonujące, że tylko ta jedna część trwała ponad półtorej godziny.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

11 piłek setowych z kontuzją. Sinner ustala nowe standardy

Już w piątym gemie obaj tenisiści wymieniali się punktami w ostatniej chwili, gdy wygrana była na wyciągnięcie ręki. W kolejnych dwóch serwisach to Amerykanin wyszedł górą i zapewnił sobie przewagę 5:2. Wtedy dopiero nadeszła prawdziwa walka o wynik, gdy Sinner obronił pierwszą piłkę meczową. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

McDonald prowadził 40:0, więc kolejny punkt miał już praktycznie zdobyty. Wtedy jednak Włoch zaczął po sukcesywnie przełamywać rywala. 40:15, 40:40, 40:40 - z każdym kolejnym zagraniem Jannik Sinner bronił się przed porażką w drugim secie. W końcu obronił jeszcze jedną piłkę setową i udało mu się wyrwać punkt, dając sobie szansę na wygraną w tej części gry.

Iga ŚwiątekŚwiątek po meczu podeszła do kamery. Nawiązała do finału Ligi Mistrzów

Następny serwis należał do McDonalda. Amerykanin znów wypracował sobie solidną przewagę, ale wtem raz jeszcze wkroczył Sinner, który pięciokrotnie obronił piłkę meczową i znów wygrał - było już 5:4. W następnym gemie bez problemu doprowadził do remisu 5:5 i choć McDonaldowi udało się jeszcze wygrać kolejny serwis, w ostatnim "rozdaniu" Sinner dołożył kolejną obronę piłki meczowej i dobił rywala, wygrywając drugiego seta 7:6.

W sumie w drugim secie Włoch obronił 11 piłek setowych i dokonał tego z kontuzją górnej części nogi. Trzeci set był dużo spokojniejszy i Sinner wygrał go 6:3. - Myślę, że obaj nie czuliśmy się dobrze na korcie, ale jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się przejść przez to spotkanie i że znalazłem rozwiązanie. Nie czuję się gotowy na 100 procent, to pewne. Ale znalazłem rozwiązanie. W ważnych momentach serwowałem bardzo dobrze i cieszę się, że udało mi się go przełamać na początku trzeciego seta - mówił po meczu Włoch cytowany przez oficjalną stronę ATP Tour

Więcej o: