Konflikt w światowym tenisie. Djoković przekazał zawodnikom tajną informację

Zamieszanie w tenisowych rozgrywkach. Organizatorzy US Open chcą dyskwalifikować tenisistów, którzy zarazili kogoś ze swojego sztabu. W odpowiedzi federacja ATP planuje nie przyznawać punktów za występ w Nowym Jorku.

Dziennik "Marca" podał sensacyjne informacje. Trwa konflikt we władzach tenisowych. USTA, organizator US Open, zamierza dyskwalifikować tych zawodników, którzy zarazili kogoś ze swojego sztabu. Federacji ATP nie podoba się ten pomysł. W odpowiedzi rozważa nieprzyznawanie punktów za turnieje Western and Southern Open (20 - 28 sierpnia, tradycyjnie rozgrywany w Cincinnati, w tym roku wyjątkowo w Nowym Jorku z powodu pandemii) i wielkoszlemowe US Open (31 sierpnia - 13 września). Taka decyzja byłaby niekorzystna dla tenisistów, a najbardziej dla Rafaela Nadala. Hiszpan broni tytułu i punktów wywalczonych w zeszłym roku na kortach Flushing Meadows.

Zobacz wideo "Tenis zawodowy będzie jednym z ostatnich sportów, które ruszą"

Duże zamieszanie w tenisie

Dodatkowo "Marca" informuje, że zaplanowany w dniach 14-20 września (a więc rusza dzień po US Open)  turniej w Madrycie najprawdopodobniej zostanie odwołany. Taką informację miał przekazać Novak Djoković zawodnikom na zamkniętej grupie na Whatsappie. W Hiszpanii, tak jak w innych krajach Europy, rośnie obawa przed drugą falą pandemii koronawirusa.

W tym momencie w rozgrywkach tenisowych jest dużo niewiadomych. W ostatnich dniach z występu w US Open zrezygnowali Australijczycy Ashleigh Barty i Nick Kyrgios. Zdecydowali się na ten krok w obawie przed koronawirusem. - W głębi duszy boli mnie to, że nie będę rywalizował na jednej z największych aren sportowych świata, Arthur Ashe Stadium. Robię to dla moich rodaków, którzy stracili życie z powodu pandemii. To moja decyzja - powiedział Kyrgios, cytowany przez BBC. W weekend australijskie miasto Melbourne wprowadziło stan klęski żywiołowej. Przyczyną był gwałtowny wzrost liczby zakażeń.

Przeczytaj też: