Federer i Murray już w półfinałach

Roger Federer łatwo wygrał w ćwierćfinale Wimbledonu z Chorwatem Ivo Karloviciem, a Andy Murray w trzech setach pokonał Hiszpana Juana Carlosa Ferrero

Murraymania osiąga apogeum. Na pierwszych stronach gazet na Wyspach częściej od 22-letniego Szkota, który ma szansę na pierwszy od 73 lat tytuł wielkoszlemowy dla Brytyjczyka, jest jedynie Michael Jackson.

Mecz 1/8 finału, w którym Murray pokonał trzy dni temu w pięciu setach Szwajcara Stanislasa Wawrinkę, oglądało w szczytowym momencie w BBC blisko 12 mln osób. Średnia oglądalność była niższa zaledwie o 600 tys. od finału Ligi Mistrzów Manchester United - Barcelona! Danych za wczorajsze zwycięstwo Szkota z Ferrero, które dało mu pierwszy w karierze półfinał Wimbledonu, jeszcze nie ma, ale widownia mogła być nieco niższa. Murray zwyciężył bowiem tym razem dość łatwo 7:5, 6:3, 6:2. Przed spotkaniem zastosował dietę 6000 kalorii w sześciu posiłkach, by szybko zregenerować się po maratonie z Wawrinką. Gazety rozbierają na czynniki pierwsze nie tylko jego dietę, ale też treningi - publikują m.in. zdjęcia, jak ćwiczy koordynację ruchową, żonglując nogami i głową piłką tenisową, albo zdjęcia z lodowych kąpieli, które mają poprawiać krążenie i likwidować zakwasy.

Jeśli Murray awansuje do finału, po raz pierwszy od 1977 r. na trybunach kortu centralnego pojawi się królowa Elżbieta II. Wtedy pomogło, bo Virginia Wade finał wygrała.

Teraz może być trudniej, bo choć Brytyjczycy wierzą w Murraya, faworytem numer jeden wciąż jest Roger Federer. Zmierzający po szósty tytuł Szwajcar wygrał 6:3, 7:5, 7:6 (7-3) z mierzącym 209 cm Ivo Karloviciem. Chorwat w poprzednich czterech meczach posłał ponad 130 asów. Federer z niewzruszoną miną przełamał go jednak w dwóch pierwszych setach i odesłał do domu. W półfinale zmierzy się z 31-letnim Niemcem Tommym Haasem, który pokonał Novaka Djokovicia. Rywalem Murraya będzie Andy Roddick, który pokonał Lleytona Hewitta po bardzo długim, pięciosetowym pojedynku.

Dziś kobiece półfinały. Amerykanka Serena Williams zagra z Jeleną Dementiewą, a jej starsza siostra Venus z Dinarą Safiną. Nikt nie daje Rosjankom większych szans. "The Sun" napisał, że dzielnica SW19, w której są wimbledońskie korty (od South-West London) powinna być przemianowana na WS19, czyli na cześć Williams Sisters. "Totalna dominacja", "Miażdżą rywalki", "Bezkonkurencyjne" - tak piszą media o siostrach, które zmierzają po drugi z rzędu wspólny finał. "Independent" stwierdził, że bez Williams tegoroczny kobiecy turniej byłby kompletną parodią tenisa.

Agnieszka Radwańska, która we wtorek przegrała w ćwierćfinale z Venus, wróciła już do Polski. Na londyńskim lotnisku Heathrow, wsiadając wczoraj do samolotu, miała zsuniętą na oczy czapkę, tak jakby nie chciała, by ktoś ją rozpoznał. Ale kilka autografów i tak rozdała. Konfliktu z ojcem trenerem, który po porażce bardzo ją skrytykował za zły serwis i brak woli walki, chyba nie będzie. Agnieszka uśmiechała się w środę do niego, a ten odpowiedział tym samym.

Więcej o: