PSG z pierwszą porażką w sezonie. Neymar bez celnego strzału

Kylian Mbappe i Neymar nie dali rady zapewnić trzech punktów w starciu ze Strasburgiem. Co prawda ekipa PSG wyjazdowe spotkanie zaczęła bez kilku kluczowych graczy, ale nie może to usprawiedliwiać przyczyn porażki 1:2 z ligowym średniakiem.

Bez wracającego do zdrowia Tiago Silvy, z Edinsonem Cavanim i Marco Verattim na ławce - tak PSG zaczęło wyjazdowy mecz ze Strasburgiem. Na boisku słabo zaprezentowali się Javier Pastore, Angel di Maria czy Julian Draxler, który szans występu od pierwszych minut też nie ma wiele.

Neymar bez celnego strzału

Ogromna przewaga i niemal 30 bramkowych sytuacji przełożyło się tylko na 5 celnych trafień gości. Jeden z gorszych występów we Francji zaliczył Neymar. Zakończył mecz bez celnego strzału na bramkę. Trochę lepiej wypadł Mbappe, autor jedynego gola dla PSG w spotkaniu. Młody reprezentant Francji mógł nawet dać wicemistrzom kraju remis. Nieskuteczność była jednak w Strasburgu nie tylko jego domeną. 

- Przeszliśmy obok meczu. Zabrakło nam koncentracji, szwankowało wykańczanie akcji – punktował po spotkaniu Marquinhos. – Widać musimy jeszcze sporo pracować – dodał Brazylijczyk.

Obrońca dał do zrozumienia, że dla rywala było to dość szczęśliwe spotkanie. Trudno się z nim nie zgodzić. Gospodarze oddali na bramkę gości dwa celne strzały. Oba zakończyły się golem. Paryż o punkt walczył do końca, czyli do 99. minuty, bo mecz był przedłużony z powodu kontuzji golkipera Strasburga. Strat nie udało się odrobić.

21 meczów bez porażki

To oznaczało pierwszą porażkę PSG w tym sezonie patrząc na wszystkie rozgrywki. Znakomita seria paryżan w meczu o stawkę trwała od 29 lipca (Superpuchar z AS Monaco) do 2 grudnia. Zakończyła się zatem po czterech miesiącach i 21 meczach. Kolejne ważny występ czeka PSG już 5 grudnia. W Monachium ekipa Unaia Emery'ego zagra z Bayernem o pierwsze miejsce w grupie B Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie wygrała 3:0. W elitarnych rozgrywkach w tym sezonie strzeliła do tej pory 24 gole. Mecz w Strasburgu pokazał jednak, że koncert gwiazd nie może trwać wiecznie. 

Więcej o: