Informacje o tym, że Ziółkowski może odejść z Romy, pojawiają się od maja. Nazwisko Polaka najczęściej pada w kontekście przenosin do Nottingham Forest. Ziółkowski piłkarzem rzymskiego klubu jest od sierpnia 2025 roku. Do tej pory nie grał tam jednak zbyt wiele - na boisku spędził niecałe 800 minut.
Nie jest więc zaskoczeniem, że Ziółkowski wolałby odejść do klubu, w którym cieszyłby się większym zaufaniem trenera. Nowe informacje dotyczące reprezentanta Polski przekazał Ekrem Konur. Obrońca miał już odrzucić oferty z Turcji oraz Getafe.
"Nottingham Forest pozostaje w wyścigu, a sam zawodnik chce odejść do Anglii. Roma chce otrzymać około 20 milionów euro. Dotychczasowa propozycja Forest - 15 milionów euro - została uznana za zbyt niską. Brighton i Bournemouth również wykazały zainteresowanie, ale jest on dla nich priorytetem. Jest też łączony z West Ham" - czytamy.
Ziółkowski musi wrócić do regularnej gry, jeżeli chce myśleć o dalszych występach w reprezentacji Polski. Obrońcy zabrakło wśród powołanych na ostatnie zgrupowanie, w trakcie którego Biało-Czerwoni grali z Ukrainą (0:2) i Nigerią (2:2). Takiej decyzji Jana Urbana nie potrafił zrozumieć Zbigniew Boniek.
- Nurtuje mnie jeszcze jedno - mamy Ziółkowskiego i zupełnie nie wiem, dlaczego go zabrakło wśród powołanych na ten dwumecz. Przecież Janek ma bardzo duży potencjał. Potulski i Ziółkowski to przyszłość naszej reprezentacji i nad tym trzeba popracować. Natomiast stwierdzenia, że lepszy jest ten czy tamten, do niczego nie doprowadzą - powiedział były prezes PZPN.
Na razie Ziółkowski pozostaje piłkarzem Romy i wydaje się, że dopóki to się nie zmieni, to nie dostanie realnej szansy na uwolnienie swojego potencjału - no chyba, że w kolejnym sezonie Gian Piero Gasperini chętniej korzystałby z usług Polaka.