Emmanuel Petit, piłkarski mistrz świata z 1998 roku, był zawodnikiem Arsenalu w latach 1998-2000. Z londyńskim klubem sięgnął m.in. po mistrzostwo oraz Puchar Anglii. W poniedziałek o godzinie 21:00 jego były klub zagra na wyjeździe z Manchesterem United.
W czasach gry Francuza w Premier League oba kluby rywalizowały ze sobą o mistrzostwo Anglii. Dziś oba nie grają nawet w Lidze Mistrzów. Petit, w rozmowie z Paddy Power, skrytykował politykę transferową klubu z Old Trafford.
- Nie poznaję już Manchesteru United. Powinni straszyć przeciwników, a nie robią tego od długiego czasu. Jestem tym zdziwiony, bo przecież w ostatnich latach wydali mnóstwo pieniędzy na nowych zawodników. Ich profil i umiejętności nie są jednak adekwatne do oczekiwań klubu i jego kibiców. Zwłaszcza, jeśli porównamy ich do piłkarzy, którzy grali tam jeszcze niedawno - powiedział Petit.
Krzysztof Piątek wygwizdany! Zobacz, jak San Siro żegnało Polaka
- Pamiętam, że gdy sam grałem przeciwko Manchesterowi United, to zawsze musiałem spodziewać się ekstremalnie trudnych meczów. Rywalizowaliśmy wtedy z najlepszymi piłkarzami w Premier League, a może i całej Europie.
- Część z nich należała wtedy do najlepszych na swoich pozycjach. Dziś zastanawiam się, gdzie podziali się zawodnicy Manchesteru United z jakością, charakterem i odpowiedzialnością za klub i jego wyniki. Nie widzę dziś tam zawodników z kreatywnością, wyobraźnią i mentalnością, pozwalającą na odnoszenie dobrych wyników na wysokim poziomie. Kiedyś było to tam normą, a teraz są tylko przebłyski, które gasną równie szybko jak się pojawiają.
- Dziś w Manchesterze United grają przeciętni piłkarze, na których wydano wielkie pieniądze i ten problem trwa od kilku lat. Problemem klubu jest odpowiednie wyprofilowanie zespołu, a nie finanse. Niewielu obecnych graczy United należy dzisiaj do światowej czołówki - zakończył Francuz.