Policja w akcji. Użyła gazu łzawiącego przed Stadionem Narodowym

Pod jedną z bram Stadionu Narodowego w Warszawie policja użyła gazu łzawiącego przeciwko kibicom Lecha Poznań. Taką informację podał Samuel Szczygielski z portalu meczyki.pl. Kibice Lecha zostali pod stadionem, na którym rozgrywa się finał Pucharu Polski z udziałem ich drużyny. Wszystko przez zakaz wnoszenia sektorówek i dużych flag.

We wtorek Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że decyzją prezydenta Warszawy na poniedziałkowym finale Pucharu Polski pomiędzy Lechem PoznańPublikujRakowem Częstochowa nie będzie możliwe wnoszenie flag o wymiarach większych niż 2m x 1,5m. Oznacza to, że związek nie będzie mógł dopuścić do wniesienia przez kibiców większych sektorówek, które byłyby elementami oprawy.

Zobacz wideo Marek Papszun powrócił do tematu Legii. "To była moja decyzja"

Stadion Narodowy/ Cezary KuleszaSkandal na Narodowym. Pusty sektor, ostra reakcja Kuleszy

W środę PZPN wysłał odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Tego samego dnia prezes Cezary Kulesza rozmawiał m.in. z zastępcą prezydenta Warszawy. To wszystko nie przyniosło jednak skutku.

Policja wkracza do akcji pod Stadionem Narodowym. Użyła gazu łzawiącego

Kibice jednak nie chcieli rezygnować i przywieźli ze sobą oprawy. To spowodowało, że tysiące fanów utknęło pod bramami Stadionu Narodowego. Trybuna za bramką, gdzie mieli zasiadać kibice Lecha, jest pusta. A dodajmy, że w Warszawie spodziewano się około 20 tysięcy fanów z Poznania. Spod stadionu napływały sprzeczne informacje. Według niektórych doniesień bramki były bardzo długo zamknięte dla fanów. Według innych informacji kibice po prostu solidarnie postanowili nie wchodzić na stadion z racji tego, że nie wyrażono zgody na wniesienie dużych flag i sektorówek.

Cała sprawa jest szeroko komentowana i wywołała mnóstwo kontrowersji. Oczywiście najbardziej sfrustrowani są kibice Lecha, którzy pozostali pod stadionem. Według informacji, które podał dziennikarz portalu meczyki.pl Samuel Szczygielski, część kibiców w złości zaczęła szarpać za bramę. Policja miała odpowiedzieć gazem łzawiącym. W sieci pojawiają się filmiki spod stadionu na których widać, że pod stadionem jest niespokojnie.

Trybuny przed finałem Pucharu Polski 2022Miało być kibicowskie święto, a trybuny puste. "Zadyma jest, nie wpuszczają"

Dodajmy, że kibice Rakowa Częstochowa też długo czekali na wejście na stadion, ale ostatecznie ich sektor się zapełnił. Zapis relacji na żywo z finału Pucharu Polski między Lechem a Rakowem znajdziecie TUTAJ >>.

Więcej o: