Tomasz Jodłowiec w przeszłości należał do czołowych polskich defensywnych pomocników. Przez lata grał na tej pozycji m.in. w Śląsku Wrocław, Polonii Warszawa, Legii Warszawa czy Piaście Gliwice. Zaliczył też 49 występów w reprezentacji Polski. Pięciokrotnie pojawiał się też na boisku w trakcie pamiętnego turnieju Euro 2016, choć głównie jako zmiennik. Mimo że ma już na karku 40 lat, nadal nie kończy kariery. Znalazł sobie nawet nowy klub.
Trafił bowiem do... Koszarawy Żywiec, co dwa dni temu potwierdził w swoich mediach społecznościowych sam klub. - Co tu dużo mówić... Tomek, witaj w domu - mogliśmy przeczytać na jego profilu na Facebooku.
Przenosiny do zespołu występującego w A-klasie mogą nieco dziwić. Z drugiej strony Jodłowiec postanowił wesprzeć zespół, w którym rozpoczynał swoją przygodę z piłką. - Na pierwszy trening przyszedłem, jak miałem 12 lat. Przez ten czas w historii klubu zmieniło się wiele. Były upadki, wzloty, zawsze śledziłem losy Koszarawy Żywiec, bo jest bliska mojemu sercu. Widzę w tym klubie wielki potencjał - mówił na specjalnym nagraniu.
Zobacz też: Trump mówi wprost. "To bardzo nieuczciwe. Nie można tak robić"
Jodłowiec w Koszarawie Żywiec będzie jednak kimś więcej niż tylko zawodnikiem. Piłkarz wraz z klubem otwierają bowiem Akademię Piłkarską im. Tomasza Jodłowca dla dzieci od 7. roku życia. Na oficjalnej stronie internetowej Koszarawy już ogłoszono do niej nabór. - Dla naszego klubu, ale też dla całej żywieckiej piłki to duże wydarzenie. Tomek to wielokrotny reprezentant Polski, wybitny piłkarz oraz świetny człowiek. Ogromnie się cieszymy, że do nas dołączył i pomoże klubowi wielowątkowo - mówił Janusz Wiwatowski, prezes Koszarawy rozmowie z Radiem Bielsko.
Jodłowiec poza Ekstraklasą gra już od 2022 r., gdy opuszczał Piasta Gliwice. W ostatnich latach był zawodnikiem Podbeskidzia Bielsko-Biała, Sparty Kazimierza Wielka oraz Halniaka Maków Podhalański.