Media: Z Ekstraklasy do La Liga? Trwają rozmowy

Szykuje się potencjalnie bardzo ciekawy transfer z Ekstraklasy? Młody obrońca Motoru Lublin Bright Ede był już swego czasu łączony nawet z Chelsea. Nigdy nic z tego nie wyszło, ale jak ustalił portal Meczyki, stoper nadal może odejść zagranicę. Jednak nie do potęgi, a do klubu, który po latach wrócił do La Liga.
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Za Brightem Ede niezbyt udany sezon w Motorze Lublin. Młody stoper nie potrafił wywalczyć sobie stałego miejsce w wyjściowej jedenastce i łącznie uzbierał w Ekstraklasie niespełna 600 minut w jedenastu meczach. Nie przeszkodziło mu to jednak w debiucie oraz dość regularnych występach w reprezentacji Polski do lat 19 (8 spotkań). 

Zobacz wideo Mundial. Co się je na stadionach i za ile

Chelsea była tylko marzeniem. Beniaminek La Liga okaże się realny?

Nasz rodak o nigeryjskim pochodzeniu mimo małego doświadczenia już w zeszłym roku łączony był z wielkim transferem. Pojawiały się nawet doniesienia, że londyńska Chelsea jest gotowa za niego zapłacić prawie 10 milionów euro. Okazało się później, iż to nie miało wiele wspólnego z prawdą, bo do niczego ostatecznie nie doszło, ale teraz środkowy obrońca znów ma być obiektem zainteresowania zagranicznego klubu. Tym razem jednak nie chodzi o giganta, bo mowa o Deportivo La Coruna.

Jak informuje Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, beniaminek hiszpańskiej La Liga rozmawia z Motorem Lublin ws. transferu definitywnego młodego obrońcy. Szczegóły nie są na razie znane, więc trzeba poczekać na ewentualne rozwinięcie sprawy (lub ów rozwinięcia brak). Jeśli taki ruch faktycznie się dokona, będą to pierwsze przenosiny bezpośrednio z Ekstraklasy do La Liga od 2013 roku i transferu Bartłomieja Pawłowskiego z Widzewa Łódź do Malagi. 

Powrót po wielu latach

Samo Deportivo La Coruna powróciło na najwyższy poziom rozgrywkowy w Hiszpanii po ośmiu latach niebytu. Klub, który jeszcze na początku XXI wieku regularnie stawał na podium, a w Lidze Mistrzów potrafił zagrać w półfinale (2003/04) popadł w kryzys i po spadku z ligi w 2018 roku długo nie mógł się pozbierać. Spędził nawet cztery sezony w trzeciej lidze. Teraz wraca, po tym, jak w zeszłym sezonie zajął drugie miejsce na zapleczu La Liga. 

Więcej o: