Po raz ostatni Legia Warszawa wywalczyła mistrzostwo Polski w sezonie 2020/21. Od tamtego czasu zespół potrafił świetnie grać w europejskich pucharach, sięgać po zwycięstwa w krajowym pucharze, ale ogółem sytuacja się pogarsza. W obecnej kampanii Wojskowi walczą o utrzymanie, a wielu kibiców zastanawiają finanse Legii. Zdecydowano bowiem sprzedać Steve'a Kapuadiego do jednego z największych rywali warszawian - Widzewa Łódź. Sporo fanów nie ukrywa, że klub potrzebuje nowego właściciela.
Mioduski od 2017 roku jest jedynym właścicielem Legii. Wcześniej współwłaścicielem klubu był jeszcze choćby Bogusław Leśnodorski. Mowa konkretnie o latach 2014-2017. Za jego czasów Legia trzykrotnie wywalczyła mistrzostwo Polski i trzy razy sięgnęła po krajowy puchar.
W dodatku warszawianie występowali w Lidze Mistrzów. Niektórzy wieszczyli, że odjedzie reszcie PKO Ekstraklasy pod kątem finansowym na lata. Tak się nie stało.
W programie "Dwa Fotele" na kanale Meczyki.pl Leśnodorski został zapytany o ewentualny powrót do Legii. Ten dał do zrozumienia, że samotna droga Mioduskiego w stołecznym klubie powinna się zakończyć.
- Prawda jest taka, że im gorzej w klubie, ja też łatwiej nie mam. Idę ulicą, wchodzę do sklepu, gdziekolwiek, wpadam na mecze. Żyję pod dużą presją z tym związaną. Nie umiem nigdy odpowiadać na to pytanie. Czuję odpowiedzialność - Legia zawsze była i będzie częścią mojego życia. Raczej mam podejście, że staram się rozładować atmosferę i ani nie liczę, ani nic nie robię w tym kierunku. Wszystko jest w rękach Darka. Osiem lat jest tam sam, to już dobry czas na zmianę - powiedział Leśnodorski.
Leśnodorski z niepokojem patrzy na sytuację Wojskowych w rozgrywkach ligowych. Przed przerwą zimową Legia zajmowała przedostatnie miejsce w tabeli. Następnie na stanowisku trenera zatrudniono Marka Papszuna, lecz pod jego wodzą Legia wygrała tylko jedno spotkanie.
Obecnie zespół wciąż znajduje się w strefie spadkowej - z punktem straty do Arki Gdynia zajmującej bezpieczną pozycję. W następnej kolejce Legia podejmie Cracovię. Ten mecz odbędzie się w niedzielę (8 marca) o godz. 20:15.