Legia przełamała dwie fatalne passy za jednym razem

Piłkarze Legii Warszawa wreszcie przełamali serię czterech ligowych porażek z rzędu oraz ośmiu, w których stracili przynajmniej jednego gola w tych rozgrywkach. Drużyna prowadzona przez trenera Kostę Runjaicia wygrała na wyjeździe z Radomiakiem 1:0, a zwycięskiego gola zdobyła z rzutu karnego. Po tym zwycięstwie traci do prowadzącego Śląska Wrocław siedem punktów, ale ma jeden mecz rozegrany mniej.

4 - tyle porażek z rzędu mieli piłkarze Legii Warszawa w rozgrywkach ligowych. W efekcie drużyna prowadzona przez trenera Kostę Runjaicia straciła pozycję lidera rozgrywek i spadła na dopiero szóste miejsce w tabeli ekstraklasy.

Zobacz wideo Piłkarz uderzył sędziego. Kara? "Z dożywocia zeszło na trzy lata"

Nic się nie działo, aż nagle faul w polu karnym

Na emocje w spotkaniu zaprzyjaźnieni ze sobą kibice musieli czekać aż do 25. minuty. Wtedy w polu karnym Frank Castaneda sfaulował Pawła Wszołka i sędzia Łukasz Kuźma podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Josue, który strzelił w przeciwny róg, w który rzucił się bramkarz. Dla Josuego był to czwarty gol w tym sezonie w ekstraklasie. Cały czas 33-letni Portugalczyk czeka jednak na pierwszą asystę.

W 31. minucie goście mogli prowadzić już 2:0. Po świetnej kontrze i dośrodkowaniu z prawej strony Wszołka Gil Dias strzelał z woleja z ośmiu metrów, ale dobrze obronił bramkarz Radomiaka - Albert Posiadała.

To nie był koniec emocji w tej części. W 33. minucie znakomitą szansę mieli gospodarze. Po kapitalnym dośrodkowaniu Semedo był sam na sam z bramkarzem Kacprem Tobiaszem, ale nie trafił w bramkę.

W drugiej połowie częściej atakowali gospodarze, ale nie mieli 100 proc. okazji podbramkowych. Kilka razy sprawili, że zakotłowało się w polu karnym gości, ale nic z tego nie wynikało, brakowało celnych strzałów. W przeciwieństwie do poprzednich spotkań (wyłączając ten pucharowy z GKS-em Tychy) obrona Legii Warszawa spisywała się zdecydowanie lepiej i wreszcie po ośmiu ligowych meczach z rzędu zagrała na zero z tyłu. Goście nastawili się na kontrataki. Nawet jak się trafiła jednak taka okazja, robili to nieudolnie.

Radomiak dopiero w doliczonym czasie stworzył okazję na remis. Po dośrodkowaniu z lewej strony Cestor strzelał głową z sześciu metrów, ale obok słupka.

Legia Warszawa po tym zwycięstwie wciąż jest na szóstym miejscu w tabeli. Ma 23 punkty, siedem mniej od prowadzącego Śląska Wrocław, ale też jeden mecz rozegrany mniej. Radomiak z 18 punktami jest na ósmej pozycji.

W czwartek Legia Warszawa wraca do rozgrywek pucharowych. W czwartej kolejce Ligi Konferencji Europy podejmie Zrinjski Mostar. Początek spotkania o godz. 18:45. W następnej kolejce w ekstraklasie w hicie kolejki zagra u siebie z Lechem Poznań (niedziela, 12 listopada, godz. 17:30). Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Radomiak w przyszły poniedziałek (godz. 19) zmierzy się na wyjeździe z Ruchem Chorzów.

Radomiak Radom - Legia Warszawa 0:1 (0:1)

  • Bramka: Josue (28. rzut karny).
  • Radomiak: Posiadała - Grzesik (78. Grzesik), Rossi, Cestor, Abramowicz - E. Semedo (78. Leandro), Luizao - Wolski Ż (71. Rocha), Kaput (78. Donis), Castaneda Ż (57. L. Semedo) - Alves.
  • Legia: Tobiasz - Jędrzejczyk, Augustyniak, Kapuadi Ż - Wszołek Ż, Slisz, Celhaka Ż (65. Elitim), Gil Dias - Josue (87. Rosołek) - Gual (73. Muci), Kramer (65. Pekhart Ż).
Więcej o:
Copyright © Agora SA