Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Vuković wskazał przełomowy moment sezonu. "Nikt nie mógł za tym nadążyć"

Aleksandar Vuković podsumował zakończony sezon PKO Ekstraklasy. Legia Warszawa zdobyła kolejne mistrzostwo Polski, a szkoleniowiec wskazał przełomowy moment sezonu, który wpłynął na końcowy rezultat.

Konferencja prasowa po meczu z Pogonią Szczecin w ostatniej kolejce PKO Ekstraklasy była jedynie formalnością dla Aleksandra Vukovicia, który już kilka dni temu świętował z drużyną sukces w krajowych rozgrywkach. Gdy przyszło do podsumowania minionego sezonu, szkoleniowiec wskazał moment przełomowy.

- Przełom nastąpił w okolicach 9-10 kolejki, gdy zaczęliśmy grać coraz lepiej i stabilnie. Był moment, że nikt za tym tak naprawdę nie mógł nadążyć. Później słynna pandemia troszeczkę zatrzymała nas wszystkich, więc było też trochę w tym wszystkim - szczególnie w naszej pozycji - ryzyka. Kiedy wiedzieliśmy, że sytuacja jest na tyle groźna, że po tej przerwie możemy więcej stracić niż zyskać. Chwała drużynie. Dobrze wznowiliśmy grę. Uzyskaliśmy przewagę, którą utrzymaliśmy do końca - powiedział Aleksandar Vuković

Legia Warszawa zdobyła mistrzostwo Polski i kilka sukcesów indywidualnych

Aleksandar Vuković świętował także sukces indywidualny. Szkoleniowiec Legii Warszawa został wybrany najlepszym trenerem roku. W drużynie mistrza Polski wyróżniono także Artura Jędrzejczyka (najlepszy obrońca), Domagoja Antolicia (pomocnikiem sezonu) oraz Michała Karbownika (najlepszy młodzieżowiec sezonu). 

- Są plusy i minusy zdobywania mistrzostwa Polski na trzy kolejki przed końcem sezonu. Gdy w poprzednich latach zwyciężaliśmy na finiszu ligi, to smakowało to trochę inaczej. Teraz bardziej myślę o tym, co jest jutro - podsumował trener Legii Warszawa

Triumf w minionym sezonie PKO Ekstraklasy był czternastym zwycięstwem Legii Warszawa w historii polskiej piłki. Klub ze stolicy naszego kraju w ciągu ostatnich siedmiu sezonów, pięciokrotnie wznosił puchar. W swojej historii może się także pochwalić zdobytym 19 razy Pucharem Polski.