Po tych słowach Szczęsnego o Probierzu ludziom otworzą się oczy!

- Wreszcie się normalnie żyje podczas turnieju. Na trzy dni przed meczem nie trzeba być zamkniętym w hotelu. A tak zawsze było, zawsze - wyjawił Wojciech Szczęsny w programie "Foot Truck". Bramkarz opowiedział nieco więcej o tym, jak zmieniło się życie w kadrze po przyjściu Michała Probierza. Wprost stwierdził, że nowy selekcjoner wpłynął pozytywnie na funkcjonowanie drużyny. Poruszył też temat swojego następcy w reprezentacji i mocno zaskoczył.

Reprezentacja Polski trafiła do trudnej grupy na Euro 2024. Mimo to piłkarze i sztab deklarowali, że nie zamierzają wywieszać białej flagi. I było to widać w starciu z Holandią (1:2). Pokazali, że są w stanie grać jak równy z równym z faworytami. Co więcej, udało im się zaskoczyć rywala i jako pierwsi zdobyli bramkę. Jej autorem został Adam Buksa. W kolejnych minutach piłkarze Ronalda Koemana jednak wyrównali i wyszli na prowadzenie. Mimo porażki nasza kadra zebrała wiele pochwał. Eksperci i kibice byli zdziwieni, jak mocno Michał Probierz był w stanie odmienić tę drużynę. Nie chodzi tylko o styl gry, ale i o atmosferę, która za kadencji Fernando Santosa czy Czesława Michniewicza, delikatnie mówiąc, nie była najlepsza. Pod wrażeniem tego był sam Wojciech Szczęsny.

Zobacz wideo To on zagra w środku pola z Austrią? "Nikt o tym nie dyskutuje"

Wojciech Szczęsny mówi o Probierzu. "Ma większy dystans do siebie niż ktokolwiek kiedykolwiek, kto był na tym stanowisku"

Bramkarz był ostatnio gościem "Foot Trucka" na YouTube. W trakcie rozmowy poruszył m.in. temat zmian, jakie wprowadził selekcjoner. Jak przyznał, w końcu w kadrze jest luz, którego do tej pory brakowało. To pozytywnie wpływa na całą drużynę. - Wreszcie się normalnie żyje podczas turnieju. Oczywiście w Katarze nie było za bardzo takiej możliwości - zaczął. 

- [Teraz, przyp. red.] Okazuje się, że na trzy dni przed meczem nie trzeba być zamkniętym w hotelu. A tak zawsze było, zawsze. Jak kiedyś było jakieś popołudnie wolne, to można było wyjść, ale wszyscy razem jako reprezentacja, ubrani w dresy. A teraz trener mówi: "załóżcie te prywatne ciuchy, a nie wychodzicie w dresach, wszyscy tak samo". I to jest normalne. Powinniśmy móc wyjść z hotelu, przebrać się w ciuchy i wypić kawę na mieście - podkreślał Szczęsny.

Opowiedział też nieco więcej na temat samego selekcjonera. Wiele osób zarzuca Probierzowi, że trzyma dystans i wydaje się spięty. Jednak jak przekonuje bramkarz, trener jest zupełnie inny, choć początkowo sam miał o nim podobne zdanie.

- Michał Probierz objął funkcję selekcjonera reprezentacji Polski prawie rok temu. Widziałem jakąś jego konferencję prasową po objęciu stanowiska i mówię: "Jak on wiecznie się odnosi do tych hejtów, do tego kto co mówi, trochę dystansu". Ale widzę człowieka na żywo i on ma większy dystans do siebie niż ktokolwiek kiedykolwiek, kto był na tym stanowisku - ujawnił bramkarz. 

Szczęsny wskazał następcę w bramce kadry. Zaskoczył

Szczęsny zabrał również głos w sprawie swojego następcy w reprezentacji Polski. Obecnie w hierarchii tuż za nim są Marcin Bułka i Łukasz Skorupski. Jednak zdaniem bramkarza to nie oni są najlepsi pod względem technicznym. Wskazał innego kandydata. - Grabara - wypalił, a następnie wyjaśnił dlaczego.

- Doświadczenie największe ma "Skorup". Najlepszy sezon ma Bułka i jest najbardziej na fali wznoszącej. Moim zdaniem największy potencjał na wielkie granie ma Kamil. On ma coś ekstra. Patrzysz i mówisz: "to może nie być dobry bramkarz, tylko genialny bramkarz". Nie wiem, czy to cecha wrodzona, czy nabyta, ale ją ma - podkreślał. 

Wyznał też, że w przeszłości podpowiedział byłemu trenerowi bramkarzy Juventusu, by "uważnie przyjrzał się Grabarze". - Pewnie był kiedyś napisany taki scenariusz, że od przyszłego sezonu byłby numerem jeden w Juventusie - wyjawił.

Grabara nie otrzymał jednak powołania na Euro i może jedynie kibicować drużynie z trybun lub sprzed telewizora. Teraz przed Polakami mecz z Austrią. Zaplanowano go na piątek 21 czerwca na 18:00. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.