Gwizdek przerywa grę. Wyraźnie poddenerwowany piłkarz podbiega do sędziego i zaczyna go obrażać, nie zgadzając się z decyzją. Ale arbiter, zamiast żółtej kartki, każe mu opuścić murawę na 10 minut. Tak może wyglądać futbol przyszłości. IFAB już rozpoczęła pracę nad zmianą przepisów. - Podoba mi się ten projekt - mówi Sport.pl Marcin Borski, były międzynarodowy sędzia.
Poniżani, opluwani, bici i zastraszani - taki obraz pracy sędziów w niższych ligach pokazuje miniserial "Sędzia wróg" autorstwa dziennikarza Sport.pl Krzysztofa Smajka. Produkcja przedstawia historie sędziów piłkarskich, którzy byli ofiarami agresji - słownej i fizycznej. O tym, że problem jest poważny, doskonale wie Rafał Rostkowski. Były sędzia piłkarski pod koniec 2021 r. złożył w Senacie petycję, proponując wpisanie sędziów sportowych na listę funkcjonariuszy publicznych, tak, aby sprawcy przestępstw wobec sędziów byli ścigani z oskarżenia publicznego, a sędziowie byli chronieni prawem tak jak np. policjanci czy strażacy. Ale przecież obrażanie sędziego to nie polski nawyk. Problem jest szerszy.