Rocznica tragedii. Władysław Komar, Tadeusz Ślusarski i Jarosław Marzec zginęli 20 lat temu

17 sierpnia 2018 roku mija 20 lat od jednego z najtragiczniejszych dni w historii polskiego sportu. To własnie wtedy w wypadku samochodowym odeszli trzech wybitni lekkoatleci.

Przed dwudziestoma laty w wypadku samochodowym zginęli Władysław Komar, Tadeusz Ślusarski i Jarosław Marzec. Wypadek wydarzył się pod Przybiernowem, kiedy sportowcy wracali z Międzyzdrojów z corocznej imprezy sportowej. 

Samochód, który prowadził Ślusarski zderzył się czołowo z innym autem osobowym. W tył ich samochodu uderzył jeszcze inny pojazd i auto Ślusarskiego stanęło w płomieniach, ulegając całkowitemu zniszczeniu. Obaj zginęli na miejscu. W kolizji brał udział również samochód prowadzony przez Jarosława Marca. Marzec kilka dni później zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.

Komar (ur. 1940) to jeden z najlepszych polskich kulomiotów w historii, mistrz olimpijski z Monachium w 1972. Był człowiekiem wielu talentów, grał w rugby, był aktorem, a także artystą estradowym.

Dziesięć lat młodszy Ślusarki specjalizował się w skoku o tyczce. W 1976 na igrzyskach w Montrealu zdobył złoto, a cztery lata później był drugi.

Marzec (ur. 1963) specjalizował się w biegach sprinterskich. W 1984 został mistrzem Polski.

W miejscu, gdzie rozbił się samochód Komara i Ślusarskiego ustawiono pomnik pamięci wybitnych sportowców.