25 sekund do końca. Remis. I wtedy do akcji wkracza bohater Ponitka [WIDEO]

Mateusz Ponitka rozegrał bardzo dobry mecz w Eurolidze. Polski skrzydłowy rozkręcał się z każdą kolejną kwartą, a w samej końcówce popisał się kluczowym dla przebiegu meczu zagraniem. Dzięki temu jego Panathinaikos pokonał 77:75 Crvenę Zvezdę Belgrad.

Mateusz Ponitka zmienił klub po niezwykle udanym EuroBaskecie. Co prawda od sierpnia był związany kontraktem z włoskim Pallacanestro Reggiana, ale we wrześniu przeniósł się do Panathinaikosu Ateny, jednej z największych drużyn w Europie. Dzięki tej decyzji Polak ma okazję ponownie występować w Eurolidze.

Zobacz wideo Koszykarze byli 8. drużyną świata, teraz grają eliminacje eliminacji

Bardzo udany występ Ponitki w Eurolidze. Kapitalna akcja w końcówce

Niedługo później skrzydłowy zaliczył pierwszy mecz w nowym klubie w Eurolidze. Przeciwnikiem był Real Madryt, czyli mistrz Hiszpanii oraz finalista ostatniej edycji Euroligi. Panathinaikos walczył dzielnie, ale ostatecznie przegrał 68:71. Ponitka rozegrał 23 minuty, w tym czasie zdobył pięć punktów, miał sześć zbiórek i cztery asysty.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W czwartek Grecy pojechał do Belgradu na drugie spotkanie w ramach Euroligi. Rywalem była Crvena Zvezda, która w poprzedniej serii gier przegrała z mistrzami Euroligi Anadolu Efes 59:72. Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, którzy po pierwszej kwarcie prowadzili 24:18. W drugiej części inicjatywę przejęli goście, którzy schodzili na przerwę, prowadząc 42:38.

Im bliżej było końca spotkania, tym bardziej imponujące były statystyki Ponitki. Pierwsze punkty zdobył na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty, gdy wykorzystał dwa rzuty wolne. Jeszcze bardziej udana była dla niego czwarta kwarta, w której zdobył osiem punktów. W pewnym momencie wydawało się, że niekoniecznie musi tak być - przy jednej z akcji defensywnych Hassan Martin uderzył go łokciem w twarz. Skończyło się na rozbitej wardze, przez którą przesiedział na ławce aż cztery minuty.

Pomimo tego Ponitka był absolutnym bohaterem końcówki spotkania. Na 25 sekund przed końcem, przy stanie 73:73, zaliczył kluczowy przechwyt. Po nim poszła kontra Panathinaikosu, którą rzutem za dwa wykończył polski skrzydłowy.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się triumfem Greków 77:75. Polak zagrał 21 minut, w tym czasie rzucił 10 punktów, co dało mu trzecie miejsce wśród najskuteczniejszych w swojej drużynie. Ponadto dołożył do tego cztery zbiórki, trzy asysty oraz dwa przechwyty. 

Ponitka okupił dobry występ kontuzją. Musiał pojechać do szpitala

Po meczu okazało się, że odniesiony przez Ponitkę uraz twarzy wymaga dokładniejszego zbadania. Jak poinformowała grecka stacja BN Sports, po meczu skrzydłowy pojechał do szpitala, gdzie lekarze przyjrzą się jego zębom.

Kolejny mecz Panathinaikosu w Eurolidze odbędzie się w środę 19 października. gdy zagrają w Berlinie z miejscową Albą. Zanim to nastąpi, w niedzielę 16 października zmierzą się w meczu ligi greckiej z Lavrio Megabolt.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.