Marcin Gortat o powrocie do kadry: Nie chcę zrobić świństwa

- Do kadry nie wrócę. Nie chcę robić świństwa kolegom - mówi Marcin Goratat w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.
Zobacz wideo

Reprezentacja Polski awansowała na mundial. Będą to pierwsze mistrzostwa świata dla biało-czerwonych od 1967 roku. Podczas sierpniowej imprezy nie zobaczymy Marcina Gortata.

- Prezes bardzo mocno naciskał na mój powrót, ale ja mówię "nie" reprezentacji Polski. Na moją decyzję wpływa wiele powodów. Nie chcę robić świństwa kolegom, którzy wywalczyli awans do MŚ. Ja mam już 35 lat i wydaje mi się, że są zawodnicy, którzy są w stanie dać więcej temu zespołowi. Poza tym przygotowanie do takiego turnieju jest dla mnie praktycznie niemożliwe. Musiałbym bardzo intensywnie trenować, żeby dobrze wypaść na MŚ - tłumaczy Gortat, który w 2016 roku zakończy reprezentacyjną karierę.

Co dalej z karierą Gortata?

Polak pozostaje bez nowego klubu od lutego, gdy LA Clippers rozwiązało z nim kontrakt. Gortat zapowiada, że nie przyjmie żadnej oferty spoza NBA, a jego zdrowie zostało mocno nadszarpnięte przez ostatnie 12 lat.

- Nie będzie innych kierunków, to zapowiadam już dzisiaj, nie ma co spekulować. Nie będzie żadnej drużyny euroligowej, Chin, Rosji, Polski. Będą co najwyżej mecze charytatywne - mówił kilka tygodni temu Gortat w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Polak występował w NBA przez 12 sezonów i w tym czasie nie odniósł żadnej poważniejszej kontuzji. Brak urazów przełożył się jednak na dużą liczbę gier i treningów, które pozostawiły swój ślad na zdrowiu zawodnika. 

- Mam już swoje lata. Grając w Clippersach, miałem sezon taki, a nie inny, a do tego doszły jeszcze normalne urazy, lekki ból kolana, problem z biodrem, z plecami. Wszyscy mówią "Polish Machine", "Polish Hammer", ale warto pamiętać, że od 15 lat nie opuściłem spotkania, brałem udział w każdym treningu. Przez 12 sezonów w NBA mam rozegranych tyle meczów, ile niektórzy zawodnicy przez 15-16 sezonów. Mam przebieg weterana z 15-letnim stażem. Do tego dołóżmy mecze kadry, moje aktywności w fundacji, moje letnie campy i mamy człowieka, który jest już trochę przeorany przez sport - oświadczył Gortat w rozmowie z "RZ".