Olek Czyż - kolejna biała nadzieja białych

Podczas gdy Marcin Gortat zadomowił się już w NBA, w amerykańskiej lidze uniwersyteckiej NCAA karierę rozpoczął kolejny Polak, który ma zamiar dołączyć do niego w najlepszej lidze koszykarskiej. Niby nic, to nie pierwszy i nie ostatni rodak, łączący studia z graniem w uczelnianej reprezentacji, ale 18-letni Olek Czyż zadebiutował w jednej z najsilniejszych drużyn NCAA - Duke, a jego trenerem jest Mike Krzyzewski, który w Pekinie poprowadził koszykarzy USA do złota. Pompowanie balonika można więc uznać za usprawiedliwione.

Polak ma za sobą już pierwsze dwa mecze (obydwa wysoko wygrane przez Duke) - zagrał w nich łącznie 14 minut, zdobył 6 punktów, miał 5 zbiórek i jedną asystę. Dwa spośród tych sześciu punktów wyglądały tak:

Jego sylwetkę

opisywał już kiedyś Sport.pl

, zatem w skrócie: Czyż przyjechał do USA w wieku 14 lat po tym jak jego matka wyszła za Amerykania. Rządził w drużynie szkoły średniej z Reno i tam został zauważony przez skautów z Duke i Mike'a Krzyzewskiego.

''Coach K'' od razu zaczął do mnie mówić po polsku, ale to były same przekleństwa, więc nie powtórzę.

- mówi ''Super Expressowi'' Czyż o swoim powitaniu w Duke.

''Coach K'' to wielka postać, człowiek, który ma tyle kontaktów i taką wiedzę, że może mi otworzyć drogę do NBA.

Cele na najbliższą przyszłość to dla Olka praca, praca i praca. A marzenia? Oczywiście NBA oraz reprezentacja Polski. Czy to faktycznie materiał na gracza NBA? Ciężko powiedzieć. Eksperci chwalą co prawda jego atletyzm i zamiłowanie do wsadów, ale zwracają uwagę na kiepski rzut z półdystansu oraz brak skutecznych zagrywek podkoszowych. Czyż ma jednak cztery lata by nad swoją grą popracować i to popracować z jednym z najlepszych trenerów w USA.

Nasz ulubiony wyjątek z profilu Czyża na stronie Scout.com:

Thinks everything should be a dunk.

A czemu nie?