12 pięknych ujęć pięknych kobiet uprawiających piękną dyscyplinę sportu. Atletki od urodzenia, piłkarki z wyboru. Ciężko się oprzeć przed takimi zczubakami. Styczeń - śliczny wolej. Luty - wślizg marzeń. Marzec - ostro bita piłka. I tak do grudnia.
Pani powyżej nazywa się Lock Bekki Abernethy i na potrzeby kalendarza jest Marcem. Mówi, że chciała wystąpić w projekcie, bo jest normalną kobietą, która gra przy okazji w rugby, a nie odwrotnie. My jesteśmy normalnymi facetami, zupełnie przy okazji dostrzegają piłkę w dłoni tej pani.
Dziewczęta wiszące na skałach - dwanaście wspinaczkowych ujęć ukazujących (jak twierdzi wydawca) naturalne piękno kobiet połączone z duchem sportowej rywalizacji. Od siebie możemy dodać - ujęcia pokazują kaloryfer na brzuchach, którego naturalne piękno wywołuje w nas trwogę.
W tym przypadku specjalna rekomendacja jest zbędna, specjalna sesja do kalendarza także. Ana na korcie przekonuje nas wystarczająco. Dwanaście razy. Niestety, układ kalendarza (6 kartek, po obu stronach Ana) uniemożliwia podziwianie na raz wszystkich fotek.
Dundee nie ma pieniędzy, Dundee traci dyscyplinarnie punkty w lidze i otrzymuje zakaz przeprowadzania transferów. Ale piłkarze Dundee mają swoje fanki, żony i kochanki, które wystąpiły w sesji zdjęciowej do kalendarza, który ma zarabiać na zadłużony klub. Podobną akcję zresztą przeprowadziły fanki Hutnika Kraków. Efekt: każdy z tych klubów jest goły i wesoły.
Cóż, jest to propozycja na nowy dress code dla golfistek. Winszujemy pomysłu i kto wie, może z czasem zaczniemy interesować się tym sportem bardziej. Do tej pory myśleliśmy, że wszystkie piękne kobiety golfa są we władaniu jednego człowieka.
Marika Fruscio, była kochanka Pippo Inzaghiego i niecodzienna ekspertka piłkarska wydała kalendarz ze swoimi toplessowymi fotkami. Odradzamy zbyt długie wpatrywanie się w tę sesję - można dojść do przekonania, że bramka jest jedna, a piłki są dwie.
Ta lista nie mogłaby istnieć bez udziału pięknych modelek ze Sports Illustrated. Kalendarzy tego wydawnictwa jest sporo, możecie sobie wybrać. Albo wciąż czekać na kolejne propozycje wydawnicze - nie ma wątpliwości - im bliżej stycznia, tym będzie ich przybywało. Zachęcamy kibicki do spontanicznych akcji wspierających kluby piłkarskie (nie tylko te bardzo biedne) - moda na rozbierane sesje kalendarzowe wciąż kwitnie. Chętnie zbierzemy jej plony.